Barbara

barbara ” LOT KU WOLNOŚCI „

Odkryłam w sobie nową pasję. Malowanie intuicyjne. Malarstwo kocham od dziecka. Mój ojciec Wiktor Jaśkiewicz profesor prawa, malował piękne obrazy. To była jego pasja. To on nauczył mnie patrzeć na świat oczami malarza, to On pokazywał mi dzieła mistrzów w albumach, których miał wielką kolekcję. W niedzielne poranki zabierał mnie na wystawy,a w czasie wakacji zwiedzaliśmy całą rodziną zabytkowe kościoły i pałace . Lubiłam zapach farb, umiałam, od najmłodszych lat, odróżniać akwarelę od oleju . Czasem Tata zabierał mnie w plener na malowanie. Jako dziecko malowałam jak umiałam, nie uczył mnie żadnych zasad,, które sam pracowicie zgłębiał z książek . Przyjaźnił się z kilkoma malarzami profesjonalnymi ,panem Modzelewskim z Łodzi, Piotrem Firlejem z Torunia, czy panem Krzyżańskim z Poznania. Malował z nimi w ich pracowniach i w plenerze.

Ja próbowałam swoich sił w dorosłym życiu. Malowałam akwarelą, ulubiona techniką Ojca, ale nie bardzo mi to wychodziło. Malowanie sprawiało mi mnóstwo przyjemności, ale wychodziły spod mojego pędzla kicze ,których nikomu nie chciałam pokazywać.

Parę lat temu dowiedziałam się o Vedic Art – malowaniu intuicyjnym . Zainteresowałam się tym tematem. Pomyślałam, że to może być dla mnie, że taki rodzaj ekspresji w malarstwie, najbardziej by mi odpowiadał. Nie miałam ochoty zgłębiać zasad rysunku, technik malarskich, historii sztuki. Ja chciałam bawić się kolorem i formą, bez szkół

Na początku roku 2014, podczas warsztatów planowania, jakie prowadzę co roku w styczniu, zaplanowałam sobie kurs Vedic Art . Teraz należało poszukać osoby, która poprowadzi taki kurs. Przypomniałam sobie znajomą z Olsztyna – Agnieszkę Matusiewicz i zwróciłam się do niej.

Na początku maja 2014 roku zorganizowałam w Domu Natury, który jest także moim mieszkaniem prywatnym, kurs Vedic Art. Prowadziła go Agnieszka. To był wspaniały czas. Przez cztery dni, w kilku pokojach, a także w ogrodzie, sześć kobiet pracowicie malowało przy sztalugach. Cztery razy w ciągu dnia siadałyśmy w kręgu i Agnieszka wtajemniczała nas w zasady Vedic Art . Urozmaicałam te spotkania śpiewem z akompaniamentem gitary, ,lub pianina. W ten sposób powstały moje obrazy, które tutaj Wam zaprezentuję.

20140808_151732

 

Agnieszka poleciła nam każdy obraz zatytułować i jeśli zechcemy, coś o nim opowiedzieć. Ja napisałam krótkie opowiadanie o jednym z nich i tutaj je zamieszczę.

„LOT KU WOLNOŚCI”

Przez część życia żyłam w klatce cudzych przekonań. Próbowałam sprostać oczekiwaniom innych, co do mojej osoby, starałam się zdobyć ich aprobatę. Zawsze jednak marzyłam o tym,aby zaakceptowano mnie taką, jaką jestem naprawdę. Pragnęłam być sobą w każdych okolicznościach i w każdym środowisku, jednak często blokowały mnie opinie innych ludzi. Moja klatka nie była na szczęście zbyt szczelna. Kraty były rzadkie, czasem nie było ich wcale .Klatka była całkiem wygodna i ładna, ale pomimo wszystko mnie ograniczała. Pomału nabierałam odwagi ,aby ją opuścić. Była bezpieczna, ale zatrzymywała mnie w miejscu, a ja coraz bardziej pragnęłam wolności.

Uwielbiałam zawsze ptaki. One symbolizowały wolność. Lubiłam obserwować ich lot, słuchać ich śpiewu. Pewnego dnia wyfrunęłam z klatki, jako mały szary ptaszek, jednak w miarę, jak wzbijałam się wyżej, nabierałam siły ,rosłam ,życie moje nabierało barw. Każdy kolejny krok ku wolności, czynił ze mnie osobę barwniejszą, ciekawszą dal mnie samej i dla mojego otoczenia. Po dłuższym czasie latania to tu ,to tam ,często już dosłownie – samolotami , poznawałam różnorodność kultur, religii, ludzi i coraz mniej bałam się być inną, niż reszta ludzi wokół mnie, tych „starych” ludzi .W końcu przestałam się bać ich opinii , ” tego, co ludzie powiedzą” i stawałam się coraz silniejszym i bardziej kolorowym ptakiem. W locie ku wolności, ku światłu, które mnie coraz bardziej przyciąga, moje barwy stapiają się, jaśnieją. Może uda się rajskiemu ptakowi przeistoczyć kiedyś w Anioła?

20140801_172723

Ten obraz zatytułowałam „Radość”. Jest to jeden z pierwszych obrazów namalowanych podczas warsztatów Vedic Art z Agnieszką Matusiewicz w maju 2014

Agnieszka zadała nam pytanie :’ Jak się czujesz? ”

Jak widać czułam się wspaniale i rozpierała mnie radość z tego powodu ,że jestem tu i teraz ,w moim domu, Domu Natury i zorganizowałam moje wymarzone warsztaty.

20140808_144637

Przy tym obrazie malowanym już w czerwcu, nie myślałam o niczym . Brałam do ręki pędzel i kreśliłam jakieś linie. Po chwili zaczęła się pojawiać połowa egzotycznego owocu. Malowałam dalej nie myśląc o niczym . Obraz był przez trzy miesiące bez tytułu. Wczoraj nadałam mu tytuł ” Kuszący owoc- zakazany owoc?” Co Wy na to?

20140808_145928

 

Podczas warsztatów mój mąż , Andrzej był na Wyspach Zielonego Przylądka, które leżą przy zachodnim wybrzeżu Afryki . Realizował tam swoją pasję- chodzenie po górach i wulkanach , nieczynnych oczywiście , przynajmniej w danym momencie.

Namalowała to serce dla Niego i zatytułowałam ” Serce dla Andrzeja”

 

 

20140808_144700

i znów zabawa kolorem i formą. Intuicyjnie przelewałam na płótno mój nastrój , jak widać nieco marzycielski , w moim odczuciu ładny w spokojnych kolorach i formach roślinnych. Namalowany w lipcu, nie miał dotąd nazwy. Teraz nadał mu tytuł:

” Poplątane ścieżki marzeń”

 

20140808_144936

„Jezioro”

Malowałam ten obraz w Lednogórze, w lipcu 2014 roku podczas warsztatów jakie prowadziłam w agroturystyce u Małgosi Czerniawskiej .

Przed południem i po południu prowadziłam ustawienia ,a rano, w południe i wieczorem pływałam w jeziorze. któregoś południa -namalowałam je . Jak myślicie, czy w jeziorze pływają złote rybki?

20140808_145013

‚Wir życia” , może „Ślimaki” , a może jeszcze coś innego tu zobaczycie?

To jest właśnie Vedic Art , każdy może na obrazie zobaczyć to co chce.

20140808_145139

„Oczy węża”

Zaczynałam malowanie od falistych linii, „pojawił” się wąż , jeden ,potem drugi, a potem ich oczy. Ale za mnie Picasso!

 

20140808_145232

„Obraz dla Karoliny”

malowałam sobie linie różowe, niebieski, zielone, fioletowa, dodałam trochę kropek dla urozmaicenia. Weszła na moją werandę Karolina. Na werandzie jest mała wystawa moich obrazów, tam malowałam tej wiosny, latem i jesienią. Tam jest najlepsze światło.

Karolina patrzała w zachwycie ( naprawdę!!!!!!!!) i szukała tego obrazu.Znała go już z tej właśnie fotografii. ” Jest „- wykrzyknęła. i podeszła do obrazu. ” Naprawdę Ci się podoba” Tak ,te różowe wstęgi, czy …co to jest …” .” Jest Twój ” powiedziałam podając go jej . Była szczęśliwa, a ja … ja to dopiero byłam szczęśliwa. Malując ten obraz nie wiedziałam ,że maluję go dla Karoliny. Teraz już wiem. Dla kogo namaluję jutro ?

20140808_145248

„Koralowce”

Taki tytuł nadaję temu obrazowi dziś. Malując nie wiedziałam co maluję. Po prostu malowałam .

 

20140808_145301

Ten obraz to test psychologiczny. Poznałam ten test dzięki Magdzie. Nie mogę zdradzić co symbolizuje, bo wtedy nie mogłabym go z Wami zrobić ,a jest ciekawy, pozwala nam się czegoś o sobie dowiedzieć.

20140808_145327

„Zagram dla Ciebie na każdej gitarze świata” – to słowa jednej z moich ulubionych piosenek . Śpiewa ją pięknie, grając na gitarze Jurek Kostrzewa.

Namalowałam ten obraz, po imieninach mojego męża ,podczas których ,jak to u nas na imieninach śpiewaliśmy i graliśmy. Mój kochany instrument został na nim uwieczniony.

20140808_145643

Zostawiłam drugą wersję „Obrazu dla Karoliny” ustawionego odwrotnie, aby pokazać jak ten sam obraz może inaczej wyglądać. Ciekawe ,jak powiesi go Karolina w swoim nowym domu z drewna i gliny.

Jesienią i zimą 2014 roku malowałam nieco mniej, głównie z tego powodu, że było zimno na mojej ukochanej , jasnej, doskonalej do malowania -werandzie.

Ten obraz poniżej w oryginale jest w dużym formacie, Cóż przedstawia? Dwa łabędzie, albo węże, w środku jest serce ze wschodem i zachodem słońca. Po prawej stronie jakieś zwierzęta może wodne, ale dość realistyczne, natomiast strona prawa przedstawia niemal nie widzialny świat duchowy. Nazwałam ten obraz :

„Dwie strony życia”

20150505_122353A może Ty widzisz na tym obrazie zupełnie coś innego?

Moja szwagierka zobaczyła na górze murzynka. Może i tak .

Obraz ten spodobał się bardzo mojej kuzynce Beacie. Może go jej sprezentuję !

Też w jesieni powstał obraz namalowany na wystawę pt;” Miłość w jesieni życia ”

20150505_151237Długo zastanawiałam się co namalować, tym bardziej ,że malując intuicyjnie najczęściej nie myślę nad tematem. Obraz wyłania się pomału z mojej duszy, a mojej wyobraźni i w trakcie malowania nabiera jakiegoś znaczenia, lub nadal pozostaje abstrakcją. W tym przypadku pomyślałam ,że namaluję drzewa w jesiennej szacie o zachodzie słońca. Solidny dąb reprezentuje mężczyznę, a delikatna brzoza kobietę. Ich konary łączą się w miłosnym uścisku, a kolorowe liście przelotnie się całują , wirując na wietrze.

20150505_150457„Kobieta z ptakiem” powstała jeszcze latem zupełnie przypadkowo.

Malowałam w ogrodzie i przeciągnęłam zbyt mokrym pędzlem moje płótno i powstała żółta plama. Plama przypominała twarz z włosami .” Poszłam za tym” i namalowałam twarz kobiety. Była samotna i dość smutna, a więc domalowałam jej do towarzystwa ptaka.

20150505_151943Zimą powstał „Błękitny Anioł”. Dziś w wiosenne popołudnie zrobiłam mu zdjęcie na tle zielonej trawy ze stokrotkami, w moim ogrodzie.

Będzie mu cieplej w wiosennym słońcu.

 

20150505_122651Kolejne dzieło malowałam jeszcze w jesieni.

Co ono przestawia?

Rzeki, drogi i pola ?

A Ty co na nim widzisz?

 

20150505_151159

Przyszła zima , co zmusiło mnie do poszukiwania nowego stanowiska pracy. Okazało się ,że zupełnie dobrze może do tego służyć kuchnia. I tak oto po ugotowaniu obiadu zmieniałam naszą kuchnię w pracownie malarską

. Pierwszy powstał ten oto ” Filuterny kot”

 

 

 

20150505_123238Po kocie przyszła kolej na ptaka. Zapewne nie uwierzycie w to ,że zaczynając malowanie nie wiedziała ,że powstanie kot i nie wiedziałam ,że powstanie ptak. Zaczęłam od jakiej linii, potem dodałam drugą i trzecią i zaczęło mi to coś przypominać.. kota, ptaka i….poszłam za tym .

Tytuł tego obrazu ” Bogaty ptak”

 

 

 

 

20150505_123751 Za oknem było biało i szaro. Zatęskniłam za zielenią i tak powstała

” Supernowa”

 

 

 

20150505_123640” Złota pieczęć” A powstała ta tajemnicza pieczęć w zupełnie przypadkowy sposób. Namalowałam purpurowo- złote tło, bo takich ciepłych kolorów potrzebowała moja dusza. Z tubki wyduszałam złoty kolor i utworzyła się złota pieczęć. Jaką tajemnicę kryje?

 

20150505_124336„Wielkanocna pisanka”

a może… „Jajko niespodzianka”

a może „Dziwny owad”

Macie pomysł na inny tytuł?

 

20150505_122802Trysnęło zielone źródło. W wodzie pojawiły się ryby, a na słonecznym niebie – ptaki niebieskie.

I wszystko ożyło i źródło zapłonęło ogniem. i powstał obraz pt:

„Ogniste źródło”

 

20150505_123710Wielki czwartek wieczorem. Malujemy z Magdą w kuchni, po kolacji. Dzieci już śpią. Magda przynosi radio i włącza piękną, duchowa muzykę. W tle słychać mantry, Om. ..Wielki czwartek…. Tym razem wiem, chce namalować …Boga, Zmartwychwstałego Chrystusa, ale to przecież Wielki Czwartek. nie wiem sama jak …

„Wielki czwartek”

 

 

 

20150505_151007Znaki zapytania?

Klucze wiolinowe i basowe?

Ósemki nieskończoności?

 

Jakaś muzyka tutaj gra, a wszystko „rzucone” na zieloną łąkę ze stokrotkami. „Zielono- czerwone granie”

20150505_150207

” Radość

tworzenia

na wiosnę”

 

20150505_124151

 

„Morskie opowieści”

 

 

Dziś 8 maja 2017 roku.

Dawno nie publikowałam mojego malarstwa, a maluję cały czas.  O każdym obrazie mogę coś powiedzieć .Czasem nadaję mu tylko tytuł ,ale ostatnio piszę też do obrazu wiersz. Publikuję je na moim blogu ,który ma połączenie ze stroną Domu Natury na face-booku. Zachęcam do czytania i oglądania moich obrazów .Niech będzie to zachętą i inspiracją dla Was . Może też sięgniecie po pędzle lub pióra ,lub jedno i drugie ,Może zechcecie przyjść na warsztaty . Zapraszam do wyrażenia siebie w każdej formie.

Barbara

Obrazy malowane w Riszikeszu w Indiach luty/marzec 2017 rok

 

Riszikesz

Widok na Ganges i przeciwległy brzeg  z naszego tarasu.

 

 

Obraz malowany na „naszej” plaży nad Gangesem .

Tytuł „Kwiat miłości”

 

 

 

 

Ganga Devi – Bogini Gangesu- Matka Gangesu

Obraz ten mogę zaliczyć do serii obrazów przedstawiających kobiety, lub boginie .Obrazy te powstają spontanicznie co jakiś czas, bez założenia, że będzie to jakaś seria. .. a jednak seria powstaje.

Nadaję jej dziś nazwę Kobiety- Boginie

Te obrazy powstają pod wpływem emocji moich lub innych ,pod wpływem odczucia zjednoczenia z naturą , czy też z Duchem.

 

 

Już w Anglii po powrocie z Indii .

Oto kolejna kobieta ..i mężczyzna  .

Tytuł obrazu ” Rozstanie ”

 

 

 

 

Tytuł obrazu ,który jest kontynuacją emocjonalną poprzedniego :

„I co teraz ? I co dalej”

 

 

 

 

Kolejna kobieta

Tytuł obrazu „Tęsknota”

 

3 thoughts on “Barbara

  1. Ojej! Basiu ja nie zauważyłam do tej pory tej strony..
    Piękne obrazy, opisy..
    Az mnie natchnęło żeby też zacząć, a właściwie wrócić do malowania 🙂
    „Serce dla Andrzeja” cudne!
    Pozdrawiam ciepło 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *