JAK TO JEST? – REFLEKSJE OSOBISTE POSZUKIWACZKI SKARBÓW.

Mija rok pandemii. Pandemii, czy Plandemii ? Jak jest? Widać gołym okiem. Maseczki, szczepionki, strach, zamknięcie w domach, ograniczenie kontaktów międzyludzkich, zamknięcie szkół, kin, teatrów ,muzeów, restauracji, większych sklepów, linii lotniczych,niektórych krajów. Czegoś takiego na skalę światową jeszcze nigdy nie było. Powiecie może ,, a choroba, ludzie umierają” Tak, tylko ,że zawsze na całym świecie były choroby, wirusy, bakterie i ludzie umierali . Niestety nie jesteśmy nieśmiertelni i istnieją choroby . Czy się to nam podoba ,czy nie, ale jest to normalne, naturalne,  zjawisko. Oczywiście ludzie wiedzący i wierzący mają świadomość, że umiera nasze materialne ciało, a duchowa cząstka nas, przechodzi do innego wymiaru .

A jednak, mimo tej wiedzy ,czy wiary większość ludzi wpadła w panikę.

Na początku pandemii, byłam jak wszyscy zapewne zaskoczona i nieco przestraszona, bardziej jednak tym,  że mam nie wychodzić z domu i nosić maseczkę, niż samą chorobą. Wiadomości w oficjalnych mediach bardzo nas straszyły i to im się znakomicie udało Mnie, jednak, od samego początku, coś tu nie pasowało. Na szczęście w swoim otoczeniu mam trochę ludzi, ,którzy myśleli i myślą podobnie do mnie. Zaczęły do mnie napływać informacje z mediów niezależnych.  Przedstawiały one  pandemię, jako  plan sił negatywnych – dla uproszczenia  powiem Nowego Porządku Świata . Były to, tak zwane przez wielu ludzi ,teorie spiskowe. Nie byłam nigdy ich zwolennikiem, choć wiedziałam o co chodzi i świat .. orwelowski ” mnie przerażał..

Nie będąc do końca przekonana ” jak to jest” , śledziłam wszystkie media, te niezależne i zależne, próbując sobie wyrobić jakieś własne zdanie.

Okresowo i tak jest do dzisiaj, odcinałam się od wszystkich mediów, aby wrócić do równowagi, zachować spokój i odnajdować w sobie zwykłą radość życia. Chodziłam na spacery, śpiewałam, malowałam ,spotykałam się z ludźmi myślącymi  podobnie, starłam się żyć na tyle na ile to możliwe- normalnie.

Trochę wytchnienia dało lato, przyjazd Magdy z dziećmi z Anglii . CO ZA SUKCES!

Potem we wrześniu pojechaliśmy z mężem we włoskie Alpy. Było całkowicie normalnie. Jedyne ograniczenie – maseczka w sklepie i na wejściu do restauracji. Ponadto uśmiechnięci turyści bez masek . Powstała płonna nadzieja, że za chwilę ten koszmar się skończy. Niestety . Jest jak jest .

Do października w mediach były tylko informacje o pandemii, statystyki ilu chorych, ilu żyje, ile zmarło, jak to sobie pięknie rząd radzi, lub jak sobie nie radzi . Od października temat się zmienił  .Szczepionki . Szczepionki, jakie ,gdzie, kiedy.  Po prostu stanie się cud, zaszczepią nas i koniec choroby, śmierci, raj na ziemi .KTO BY TEGO NIE CHCIAŁ. Niestety krótko trwała euforia. Szczepionki nie dojechały w odpowiednich ilościach, bałagan totalny, mało tego szczepienie jedno nie wystarczy, a w ogóle pojawiają się mutacje wirusa i nie wiadomo,  inni mówią,,że wiadomo ,czy ta szczepionka pomoże, czy nie, ale szczepienie jest wręcz moralnym obowiązkiem każdego człowieka.

Media niezależne, w tym wiele autorytetów w dziedzinie medycyny, mówiąc o szczepionkach, obawiają się jakie mogą być ich skutki uboczne, bo na zbyt małej populacji przebadane itp .   Nie będę tu wchodzić w te tematy, choć jestem biologiem i rozumiem wiele mechanizmów , ale  znajdziecie o tym informacje, gdy zechcecie ..

Cóż z tego wszystkiego ?

JAK TO JEST ?

Ja nie wiem i mało kto wie, po za tymi którzy nam ten los zgotowali .

Czy zgotowali? Kto zgotował ?

Większość ludzi wierzy mediom oficjalnym ,choć różniącym się znacznie ,jak wiemy, ale co do spraw politycznych, personalnych. Co do wirusa i szczepionek zdania są te same Media niezależne przedstawiają inny punkt widzenia. Są tacy , co wierzą tylko im. Dla mnie treści jakie te media przedstawiają są tak przerażające, że chciałabym ,aby były nieprawdziwe, więc znów zadam pytanie JAK TO JEST?

NIKOGO NIE CHCĘ PRZEKONYWAĆ DO TEJ ,CZY TAMTEJ STRONY. ZACHĘCAM JEDYNIE DO UWAŹNOŚCI , OTWARTOŚCI NA ZMIANY JAKIE ZACHODZĄ. I SZERSZEGO SPOJRZENIA NA WSZELKIE INFORMACJE.

Jakie jest wyjście z tej sytuacji. ?

Globalnie – nie wiem .

Indywidualnie ,każdy sobie jakoś radzi.

Dziś miałam potrzebę podzielić się moimi refleksjami z Wami .

Następnym razem opowiem jaką drogę wybrałam dla siebie, podzielę się tą wiedzą lub raczej  wskażę kierunek, a wybór zostawię dla Ciebie.

Barbara

 

 

 

 

 

ZACZYNAMY Z NADZIEJĄ NOWY ROK PRACY TERAPEUTYCZNEJ .

Dziś szczególnie radośnie witam moich klientów, tych,, starych”, często już zaprzyjaźnionych, oraz nowych pragnących uporać się ze swoimi problemami, poprawiając w ten sposób jakość swojego życia.

Witam Was wszystkich w Nowym Roku 2021 ,

Mamy za sobą szczególnie trudny rok .

Zapewne każdemu przyda się nowa dawka pozytywnej energii, jaką macie szansę otrzymać, podczas warsztatów, czy sesji indywidualnych.

Na warsztaty Ustawień wg.Hellingera, zapraszam osoby pragnące rozwiązywać swoje własne problemy . Takie osoby nazywamy aktywnymi uczestnikami .

Zapraszam też aktywnych obserwatorów, którzy również ogromnie dużo wynoszą z warsztatów, a ponadto mają satysfakcję z pomocy innym, uczestnicząc aktywnie w warsztatach .

Warsztaty prowadzę w małych grupach, co zapewnia miłą, rodzinną atmosferę, a także  jest bezpieczne dla zdrowia, co jest ważne w obecnych czasach .

Dla osób w trudnej sytuacji materialnej obniżyłam koszt sesji indywidualnych i warsztatów. Szczegóły na odpowiednich stronach  Aktywni obserwatorzy na Ustawieniach są zwolnienie od opłaty.

Warsztaty odbywają się w soboty od godziny 10.00 – 14.00

Najbliższe terminy :

16 stycznia

23 stycznia

30 stycznia

Zgłoszenia pod numerem 606 303 614.

Zapraszam !

Barbara Mroczkowska

 

KOBIETA ARTYSTKA – OBRAZ I WIERSZ PT,,WOAL”

OBRAZ I WIERSZ POD TYTUŁEM   ,, WOAL

”WIERSZ  NAPISANY W 2016 ROKU, NIECO ZMODYFIKOWANY 29 LISTOPADA 2020 ROKU

,,WOAL”

SPŁYWAM Z NIEBA

OTULONA WOALEM

ZŁOTA I PURPURY.

KIM JESTEM ?

KIM BYŁAM?

KIM BĘDĘ?

 

 

JEST WE MNIE POEZJA I MUZYKA

SĄ WE MNIE OBRAZY.

WIERSZE, KTÓRYCH BYĆ MOŻE NIGDY NIE NAPISZĘ

PIOSENKI, KTÓRYCH MOŻE NIE ZAŚPIEWAM

OBRAZY, KTÓRYCH NIE NAMALUJĘ

JESTEM CZYSTĄ FORMĄ

SŁOWA, DŹWIĘKU I KOLORU

POTRZEBNY MI TEN WOAL

ABYM NIE POKAZAŁA ZBYT DUŻO ,

JESTEM TAJEMNICĄ …

 

BASIA ARTYSTKA

 

 

 

 

 

 

Transformacja.

Transformacja jest kobietą.

Nastał niezwykły czas transformacji. Trudny pod wieloma względami, ale konieczny dla zmian.

Wielu ludzi od dawna nie utożsamiało się z rzeczywistością. Nie aprobowało kontroli , przemocy, bezprawia, manipulacji i zła. Nie odnajdowało się z świecie dominującej materii, bogacenia się ponad miarę, wyścigu szczurów,aby osiągnąć jak najwyższy statut materialny, decydujący , polityczny , Dla zysku ograbialiśmy naszą planetę i rujnowaliśmy własne zdrowie. i cóż się stało? Nagłe zatrzymanie, wirus, pandemia . Nie chcemy pandemii, choroby, ograniczeń .Pragniemy wrócić do tego co było ,do ” normalności”, ale czy to było normalne, czy chcemy powrotu do tej ekspansji. Czy świat wykorzysta ten czas zatrzymania ,czy ludzie zrewidują swoje poglądy? Nasza Ziemia odpoczywa, regeneruje się. Nasza Ziemia przygotowuje się do zmiany, do transformacji .Ziemia podnosi swoje wibracje, przechodzi do nowego, wyższego wymiaru. A co my. Co z nami ludźmi? Czy chcemy tylko tego ,aby nie nosić maseczek, nie chorować i dalej szarpać się dla zdobycia jeszcze większych dóbr materialnych, po to by „używać świata”.  Mam nadzieję ,że wielu ludzi myśli podobnie do mnie, ma świadomość konieczności zmian i ceni sobie spokój, sprawiedliwość, poszanowania Ziemi i siebie nawzajem . Czy uda nam się jako ludzkości przejść do wyższego wymiaru, gdzie będzie można żyć inaczej , lepiej ,zdrowiej,  radośniej  , Żyć w świecie ,gdzie króluje duchowość i człowieczeństwo . Niestety ,aby to się stało muszą runąć stare struktury. Niesprawiedliwe sądy, nieudolne rządy, zachłanni politycy i zdemoralizowane religie. Ludzie budzą się na całym świecie, protestują, nie zgadzają się na łamanie prawa, przemoc i zachłanne wykorzystywanie wszelkich zasobów.

Musi też zniknąć wszechobecny patriarchat .

To czas mądrych kobiet i mężczyzn

To czas na zmiany ,czas  na  odnajdowanie Boga w sobie, gdy walą się skostniałe i zdemoralizowane kościoły i religie.

Nie bójmy się zmian. Bądźmy zmianą, którą chcemy dostrzec w świecie.

Każdy musi to zrobić sam, nikt tego za nas nie zrobi . To osobista transformacja.

Wasza Basia w drodze…

 

Trudny, jesienny czas.

Kochani moi czytelnicy!

Co za czas !

Nawet przestałam pisać .

Przepraszam tych kochanych przyjaciół , którzy jeszcze czasem zaglądają na tą stronę. a tu …nic . Basia zamilkła.

Latem nie pisałam, zrobiło się trochę normalnie. Przyjechała Magda z dziećmi z Anglii. Udało się .To był cudny czas. Potem pojechaliśmy z mężem w Alpy Włoskie. Też super. Potem jakoś też było całkiem sympatycznie, aż tu nagle nowa fala, która zaburzyła normalny rytm. Przerwałam prowadzenie warsztatów, zrezygnowałam ze spotkań indywidualnych terapeutycznych i towarzyskich. Zostały rozmowy telefoniczne z najbliższymi ,tv, książki,medytacje.

Niestety dzieje się źle na całym świecie i pod każdym względem. Nie będę narzekać. Wszyscy widzą co jest. Myślę, że te osoby, które czytają czasem moje teksty, należą do tych świadomych,  więc nie będę też nikogo ,,oświecać” . Jestem jednak otwarta na ewentualne pytania, czy dyskusje.

To co teraz najważniejsze,  to pomimo uzasadnionego niepokoju, pokonać lęki, które jak dobrze wiemy są złym doradcą i potrafią sprowadzić na nas chorobę i inne złe sytuacje .

Co więc robić?

Nie powiem nic odkrywczego. Wspaniale to robią moje cudowne znajome na facebooku cytując piękne i mądre fragmenty budujących tekstów i zamieszczając przepiękne zdjęcia. Podziwiam ich niezwykłą wytrwałość, wykonywania codziennie tej wspaniałej pracy . Tu szczególne uznanie dla mojej kuzynki Beaty.

Cóż ja dziś wniosę ? Myślę, że bardzo niewiele, ale chcę przede wszystkim podziękować moim znajomym i przyjaciołom , że są , że myślą podobnie jak ja , choć czasem nie wymieniamy słów. Jesteśmy sobie bardzo potrzebni .Nawet nie rozmawiając ze sobą ,nie widząc się,naszymi pozytywnymi myślami tworzymy energetyczny i duchowy krąg ludzi przyszłości. Ludzi dobrej woli ,którzy pragną żyć w naturalnym środowisku, z poszanowaniem wszelkich praw naszego człowieczeństwa, bez dominacji i manipulacji, w równości i miłości.

Wasza Basia

 

Medytacja

Siadłam do medytacji w zielonym ogrodzie, o słońca zachodzie .

Łzy cisną się pod powiekami, aż oczy bolą.

W końcu spadają wielkimi kroplami i spływają po policzkach .

Jakże  znów się zagubiłam w codzienności i w materii!

Przebywanie nawet z najbliższymi, nawet w wielkiej miłości,

Nie zastąpi głębokiej relacji z Bogiem, z Bogiem w nas .

Najbliżsi wyjechali- pozostała pustka, której nie wypełni równie kochana część pozostałej rodziny, nie wypełnią inne, nawet najatrakcyjniejsze działania.

Tą pustkę wypełni tylko Bóg.

Szukam Boga w sobie, w zielonym ogrodzie, o słońca zachodzie.

Pukam do drzwi własnego Serca .

Czy ludzie, nawet Ci najbliżsi są drogą do Boga ?

Tak, ale gdy nas wypełnią po brzegi, Bóg ustępuje im miejsca i czeka w ukryciu .

A czy Bóg jest drogą do ludzi ?

Tak i jeśli On nas wypełni po brzegi, to jest Wszystko .

On nam nie zasłoni ludzi, On nas do nich doprowadzi .

On nas i ich opromieni i nie będzie kresu tych darów.

Napełni nas światłem i my promieniejąc podzielimy się nim z ludźmi .

I nigdy się nie zagubimy.

 

 

Czas zadumy i refleksji

Czas zadumy i refleksji.

Już nie szukam informacji, chyba, że same przyjdą. Już nie usiłuję szukać  prawdy na zewnątrz. Każdy ma inną.

Ten rok jest trudny i niezwykły. Dla mnie trudy, głównie   w relacjach. Zaczęły się w dzień moich urodzin w listopadzie 2019 roku i trwały przez cały niemal czas . Ja się zmieniam, zmieniają się bardziej lub mniej inni ludzie . Stare przyjaźnie pękają,szczególnie gdy dotyczy to ludzi stojących w miejscu, inne dopasowuję się lepiej lub gorzej . Kontaktów bezpośrednich z powodu pandemii niewiele. Niektóre się urwały, inne przechodzą transformacje. Uczę się patrzeć na wiele spraw z dystansem. Niestety czasem dopiero po jakiejś sytuacji. W trakcje trwania emocji różnie bywa. Pragnę  wewnętrznego spokoju i pełnej miłości,  spokojnej radości. Nie mam już siły na skoki nastrojów i wielkie emocje .Uczę się żyć teraźniejszością i kształtować swoją przyszłość. Zamykam przeszłość ,razem z ładunkiem niskich emocji . Coś miłego można wspomnieć czasem, ale często nawet to miłe, wlecze gdzieś za sobą bagaż żalu, lęku, odrzucenia, cierpienia. Te nisko wibracyjne emocje zostają w naszym umyśle i w naszym ciele. Powoduje to brak energii, odporności , choroby .

Miałam dobre dzieciństwo, generalnie udane życie, a jednak tyle było trudnych chwil i bólu emocjonalnego, który niestety został też w tkankach ciała. Pracuję nad tym wszystkim, uwalniam emocje, medytuję, ćwiczę choć nie bardzo sumiennie jogę.

Cudownie mi pomaga kontakt z przyrodą. Pielęgnuję mój ogród, siadam w nim pod wieczór, lub idę do parku. Najchętniej sama, w swoim tempie, obejmując drzewa, gadając z ptakami i zanurzając oczy i serce w stawie.

Przestałam niemal całkowicie śledzić wiadomości z tych, czy tamtych źródeł .na face-booka wchodzę bardzo rzadko .

Dobrze mi ze samą sobą. Mało też piszę, dziś mi się zebrał…

Pozdrawiam tych miłych ludzi ,którym chciało się to czytać .Dla was ten obraz .

 

Basia

Moc kobiet .

Ten wpis adresuję przede wszystkim dla kobiet ,ale będzie dobrze ,gdy przeczytają go mężczyźni. Zainspirował mnie film na You Tubie pt” Ostatnie odliczanie ” Marka Tarana. Wysłałam go wielu miłym kobietom, które myślą podobnie do mnie i jednej która ma nieco inne poglądy, ale cóż zaryzykowałam.

Film polecam, więc nie będę się teraz koncentrowała na jego treści . Ważne jest to  jak on na mnie wpłynął .

Jestem kobietą mocy lub przynajmniej chcę taką być,  jak w piosence mojej córki o tym tytule, którą może znacie. Jednak czasem wrodzony takt, uprzejmość i chęć ‚bycia dobrą’ w tym mi przeszkadza. Nie zawsze mam odwagę mówić to co myślę, idę na kompromis. Ten film pobudził we mnie lwicę. Nie jestem pokornym cielakiem. Chce mówić pełnym głosem i porywać inne kobiety do odwagi bycia sobą.

Nasza dobroć często bywa wykorzystywana, niektórzy ludzie próbują nami manipulować .

Nie pozwólmy na to . Nie bądźmy bierne i zastraszone .Nie chodzi tu zresztą o walkę ,ale o prawo bycia sobą.

Przechodząc teraz do obecnej ,niefortunnej rzeczywistości.

Zatrzymano nas w domach ,nakazano nosić maski zastraszając  wirusem grypy . Nie będę wchodziła w dyskusje o tym czy on jest ,czy go nie ma ,czy to pewna śmierć ,czy wielka ściema.

Nie ma zakazu wychodzenia z domu i noszenia tylko profesjonalnych maseczek .Większość ludzi siedzi w domu ,nie pójdą nawet na spacer. Siedzą w domach wpadają w depresje. jedzą ,piją ,tyją ,tracą odporność ,tak właśnie potrzebną . Wolno nosić szaliki ,czy chusteczki ,byle zakryć usta nos, a większość w szczelnych maskach .Kobiety ,a gdzie wasza elegancja ? Ludzie biegają lub jeżdżą na rowerze w szczelnych maskach, nawet w lesie się takich spotyka. Siedzą na ławkach w parku i opalają czoło. Ja też nie chcę płacić kary, ale mam przecież oczy i widzę ,czy jest policja, czy nie . Noszę szaliki lub apaszki w kolorze ubrania , maluję usta, bo jak idę niemal pustą ulicą to ust nie zasłaniam. Wychodzę codziennie na spacer, a w niedzielę jedziemy do lasu i to nie do najbliższego, przecież w samochodzie wirusa nie złapię. Jedziemy sobie po wielkopolskich drogach ,miasteczkach i wsiach. Pusto ,głucho,a jak ktoś idzie przez opustoszałą wieś to maseczka obowiązkowo.

Ludzie co się z wami dzieje ,czy wirusy latają na świeżym  powietrzu ?

Czy już ludzie zupełnie stracili zdrowy rozsądek ?

Rozumiem w sklepie ,markecie, gdzie wielu ludzi ,ale w lesie ,na pustej ulicy w maju!

Przeraża mnie nie wirus, a bezwolność i bezmyślność ludzi .

Kobieta mocy .

 

 

 

 

 

Szukanie prawdy.

Szukamy prawdy?

Jest jak jest, cały świat się zatrzymał .

Zapewne wielu z nas zastanawia się nad tym, dlaczego ?

Przyczyna bezpośrednia jest znana – koronawirus .

Dociekliwi i myślący ludzie szukają głębszej odpowiedzi.

Informacji jest mnóstwo, teorii też .

Jaki jest głębszy sens tego co się dzieje?

Mam, jak Wy wszyscy, sporo informacji, z mediów , od znajomych , trochę własnych wglądów.

Nie będę się rozwodzić .

To co mi najbardziej na ten moment „pasuje” do mojej układanki to film. który każdy może znaleźć w internecie.

” Epidemia? Co dalej ?”

Znajdziecie go na stronie Hiperfizyki Joanny Rajskiej .

Znam Joannę od wielu lat. Był czas, że znałyśmy się nieco bliżej. Potem nasze drogi się rozeszły. Zawsze ceniłam jej wiedzę i wglądy. Czytałam jej ” Hiperfizykę”, organizowałam jej warsztaty w Poznaniu i w Karpaczu , nocowała u mnie w domu, spędziłyśmy wiele godzin na rozmowach.   Pojawił się jednak w pewnych momencie mały rozdźwięk w naszych poglądach i kontaktach .

Na ten film trafiłam przypadkiem, nie przypadkiem. Miałam pewne informacje od mojej córki Magdy. Postanowiłam zweryfikować je, zwracając się do mojego Przewodnika ze świata duchowego .Za pośrednictwem wahadła zadawałam pytania i notowałam odpowiedzi .

W momencie, gdy skończyłam pytać, przyszedł sms od innej  zaprzyjaźnionej Magdy.  Magda polecała mi inny film Joanny Rajskiej, ale ja przypadkiem, nie przypadkiem , trafiłam na ten ,który polecam.

Joanna dopełniła moją wiedzę, o pewne nieznane mi fakty.

To co ona w nim przekazuje, rezonuje niezwykle z moją wiedzą i wglądami, dodając kropkę nad „i” .

Tak to na ten moment czuję. To jest co dla mnie ogromnie ważne :

WSZYSTKO TO CO SIĘ DZIEJE, PO WIELU JESZCZE TRUDNYCH I NIEZNANYCH NIKOMU DOŚWIADCZENIACH, MA SWOJE POZYTYWNE ZAKOŃCZENIE .

               CZEKA NAS NOWY, LEPSZY ŚWIAT.

Każdy z Was będzie mieć swoje własne odczucia, może inne niż ja.

Ja jestem spokojna i gotowa.

Pozdrawiam wszystkich, szczególnie tych co myślą i czują podobnie do mnie

Wasza Basia

Niezwykły czas. Nasz czas.

Spotkało wszystkich ludzi, na całym niemal świecie, niezwykłe i trudne doświadczenie. Takiej sytuacji świat jeszcze nie znał. To nam przypadł ten niezwykły czas do przeżycia. Jak go przeżyjemy? Wiele zaleceń nałożono na nas, dla naszego bezpieczeństwa i w naszym interesie jest się im podporządkować. To jest oczywiste i całkowicie słuszne.

Jest jednak nasza osobista sfera i to już od nas zależy, jak ją zagospodarujemy. Oczywiście osoby samotne mają swój czas, niemal całkowicie, do swojej dyspozycji, ale i one mają rodzinę, czy przyjaciół. Większość osób mieszka  jednak w rodzinie, mają współmałżonków, dzieci ,dziadków itp. Bywa tu różnie, szczególnie, gdy zamieszkują wspólnie małą przestrzeń .Tu czasem trudno znaleźć dla siebie spokojne miejsce i wolny czas, jednak w każdej sytuacji, jeśli się tego pragnie, to znajdują się rozwiązania.

Dany jest nam czas do zastanowienia się nad swoim życiem i życiem wszystkich ludzi na całej planecie.

Świat zwariował i to nie teraz z powodu koronowirusa.Ten wirus, jakiego by nie był pochodzenia, jest konsekwencją tego co się na świecie, w ostatnich latach, dzieje.

Świat pędzi „na złamanie karku”i na  oślep.

Więcej, więcej, szybciej, szybciej, jeszcze to i jeszcze tamto.

MIEĆ zastąpiło BYĆ

Nie ważne, że ta zachłanność  niszczy naszą planetę, zatruwa ziemię, wody, powietrze, całą naturę ,zwierzęta, rośliny ,ludzi.

Taka postawa dotyczy wszystkich państw, rządów, korporacji, banków i niestety większości zwykłych ludzi.

Czy dobrowolnie ktoś, czy coś, byłoby w stanie zatrzymać tę machinę?

Nie.

Wymusił to lęk przed chorobą i śmiercią.

To straszne, że ludzkość doszła do takiego zakrętu dziejowego.

Co dalej?

To przymusowe zatrzymanie, mające wiele przykrych konsekwencji, spowoduje jednak:

oczyszczenie powietrza – nie latają masowo samoloty

oczyszczenie wód i ziemi – ograniczenie produkcji śmieci ( śmieci produkujemy tyle ile musimy w naszych domach) nie ma śmieci z hoteli, restauracji , z wielu zakładów produkcyjnych .

ograniczenie energii – spowolniony ruch kołowy, szynowy, samolotowy , zatrzymanie wielu zakładów produkcyjnych.

Co dalej ?

Czy państwa, rządy, korporacje, banki wyciągną z tego należyte wioski jak skończy się  pandemia? /

Czy wszystko ruszy ze zdwojoną siłą, aby dalej niszczyć nasze środowisko?

Czy my sami jako jednostki wyciągniemy właściwe wnioski, aby spokojniej ,skromniej ale szczęśliwiej żyć.

Czy znajdą się mądrzy przywódcy, którzy pohamują własną chciwość i własny interes i poprowadzą swoje narody właściwą drogą?

Jaki z tego pragnę wysnuć wniosek?

Co my możemy  teraz zrobić, aby po zahamowaniu pandemii żyć mądrzej, lepiej, z szacunkiem dla siebie samych, naszych bliskich i dalekich, wszystkich ludzi wszelkich narodowości i religii, z szacunkiem dla naszej planety?

Na ten moment, nad tym wszystkim, się zastanowić .

Posiedzieć w ciszy w spokojnym miejscu, pomyśleć, pomedytować, pomodlić się .Uspokoić umysł i ciało, poczuć swoje serce, porozmawiać ze swoją duszą ,z Bogiem….

Porozmawiać też o tym z bliskimi jeśli to możliwe.

Nie ulegać panice, choć serdecznie współczuć poszkodowanym i jeśli trzeba pomóc czynem lub słowem .

Robić rzeczy które lubimy. Rozwijać pasje. Chodzić na samotne lub w niewiele osób  spacery do parku lub lasu. Uprawiać ogródek .

 

Jest przecież wiosna, która za chwilę nas ogrzeje i zachwyci kolorami wszystkich barw.

Dobrej wiosny wszystkim życzę.

Barbara