Dlaczego nie warto się martwić?

Życie nie oszczędza nas. Każdy człowiek ma trudne chwile.Pragniemy szczęścia, radości i spokoju, a życie niesie różne niepokoje i zaczynamy się martwić. O siebie, o naszych bliskich, o przyszłość, o zdrowie, o pracę, o pieniądze. Jedni z nas martwią się tym, że są samotni, inni tym, że tkwią w nieodpowiednim związku. Nie możemy spać w nocy, nie możemy radośnie żyć , bo się martwimy.

Czy to coś nam daje? Czy poprawiam to nasz los?

Wręcz przeciwnie, nie daje to nic pozytywnego, nic absolutnie nie zmienia, a jeśli coś zmienia ,to na gorsze.

Słowo martwić się pochodzi od słowa martwy. Warto to sobie uświadomić, gdy zaczniemy się martwić. Kto z nas chce być martwy? Przecież chcemy żyć !Nie pomożemy ani sobie, ani nikomu innemu, ani żadnej sytuacji, jeśli będziemy się martwić. Wówczas my stajemy się martwi i osoba o którą się martwimy staje się martwa.

Cóż więc robić, gdy nie jest różowo, gdy mamy ciężkie chwile, gdy nie możemy sobie poradzić z samym sobą, z trudną sytuacją.

Sposobów jest wiele i zapewne je stosujemy, jedni takie, drudzy inne. Można iść na spacer, pogadać z przyjacielem, sięgnąć o radosną lekturę, obejrzeć komedię , czy budujący film , zjeść coś dobrego, wypić ( oby odrobinę, bo może się źle skończyć) , czy (czego nie radzę ) poratować się jakimś lekiem uspokajającym. Czasem to pomaga, ale …..często nie i co wtedy?

Zapominamy o tym co najprostsze , najskuteczniejsze i najważniejsze. Zapominamy o modlitwie. Zapominamy o tym, że nie jesteśmy sami na świecie. Zapominamy o tym ,że istnieje niewidzialny świat Ducha, gotowy w każdej chwili przyjść nam z pomocą. Każdy z nas, gdzieś na dnie duszy wie, że ją posiada .Wie, czuje, że istnieje jakaś Większa Siła, że istniej Bóg, choć różnie możemy Go sobie wyobrażać. Może wierzymy w Anioły, a może w Energię, a może w nic nie wierzymy, bo nic nam się nie udaje, lub dlatego, że wydaje nam się, że sobie poradzimy sami.

A czasem modlimy się ,ale mamy wrażenie, że nasze modlitwy nie są wysłuchiwane.

A spróbujemy po prostu oddać się temu Duchowi. Przestać się martwić i oddać się całkowicie temu , co reprezentuje Życie, Miłość. Powierzyć swoje ciało, umysł ,serce , duszę – Bogu. Zawierzyć mu całkowicie .Prosić o coś konkretnego, a najlepiej prosić po prostu ,o to, co dla nas najlepsze i zawierzyć całą swoją istotą , że otrzymamy pomoc.

Czasem trudno jest ją rozpoznać natychmiast, Czasem trzeba być cierpliwym i trochę poczekać, ale nadejdzie ona na pewno, choć nie zawsze w takiej postaci, jakiej się spodziewamy. Modlimy się o pieniądze, a dostajemy lepszą pracę. Modlimy się o zdrowie, a dostajemy to zdrowie, lub tylko (aż!) cierpliwość do znoszenia naszych dolegliwości, bo one są po to aby nas czegoś nauczyły.

A więc nie martwmy się, nie wybierajmy tego co martwe, bo budzą się wtedy “demony” i otacza nas ciemność.

Wybierajmy to co żywe, wybierajmy to co życiodajne, wybierajmy Boga i cały niepojęty dla nas świat duchowy, Wybierajmy to, co dobre, piękne, wzniosłe i mądre. Wybierajmy Jasność. Wówczas damy sobie radę z problemami . Przestaniemy się nimi martwić, a zaczniemy je rozwiązywać.

Zamiast się martwić o kogoś, posyłajmy mu dobre myśli, dobrą energię, powierzmy go Bogu, tym mu pomożemy naprawdę.

Zamiast martwić się o siebie, zaufajmy Bogu, powierzmy mu nasz los, nasze cierpienie, a On odda nam to co najlepsze i nie musimy koniecznie iść z tym do kościoła, ale jeśli taka droga nam odpowiada. to tam idźmy.

Z wiarą w cuda

Basia

Udostępnij wpis na swoim facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *