JAK TO JEST? – REFLEKSJE OSOBISTE POSZUKIWACZKI SKARBÓW.

Mija rok pandemii. Pandemii, czy Plandemii ? Jak jest? Widać gołym okiem. Maseczki, szczepionki, strach, zamknięcie w domach, ograniczenie kontaktów międzyludzkich, zamknięcie szkół, kin, teatrów ,muzeów, restauracji, większych sklepów, linii lotniczych,niektórych krajów. Czegoś takiego na skalę światową jeszcze nigdy nie było. Powiecie może ,, a choroba, ludzie umierają” Tak, tylko ,że zawsze na całym świecie były choroby, wirusy, bakterie i ludzie umierali . Niestety nie jesteśmy nieśmiertelni i istnieją choroby . Czy się to nam podoba ,czy nie, ale jest to normalne, naturalne,  zjawisko. Oczywiście ludzie wiedzący i wierzący mają świadomość, że umiera nasze materialne ciało, a duchowa cząstka nas, przechodzi do innego wymiaru .

A jednak, mimo tej wiedzy ,czy wiary większość ludzi wpadła w panikę.

Na początku pandemii, byłam jak wszyscy zapewne zaskoczona i nieco przestraszona, bardziej jednak tym,  że mam nie wychodzić z domu i nosić maseczkę, niż samą chorobą. Wiadomości w oficjalnych mediach bardzo nas straszyły i to im się znakomicie udało Mnie, jednak, od samego początku, coś tu nie pasowało. Na szczęście w swoim otoczeniu mam trochę ludzi, ,którzy myśleli i myślą podobnie do mnie. Zaczęły do mnie napływać informacje z mediów niezależnych.  Przedstawiały one  pandemię, jako  plan sił negatywnych – dla uproszczenia  powiem Nowego Porządku Świata . Były to, tak zwane przez wielu ludzi ,teorie spiskowe. Nie byłam nigdy ich zwolennikiem, choć wiedziałam o co chodzi i świat .. orwelowski ” mnie przerażał..

Nie będąc do końca przekonana ” jak to jest” , śledziłam wszystkie media, te niezależne i zależne, próbując sobie wyrobić jakieś własne zdanie.

Okresowo i tak jest do dzisiaj, odcinałam się od wszystkich mediów, aby wrócić do równowagi, zachować spokój i odnajdować w sobie zwykłą radość życia. Chodziłam na spacery, śpiewałam, malowałam ,spotykałam się z ludźmi myślącymi  podobnie, starłam się żyć na tyle na ile to możliwe- normalnie.

Trochę wytchnienia dało lato, przyjazd Magdy z dziećmi z Anglii . CO ZA SUKCES!

Potem we wrześniu pojechaliśmy z mężem we włoskie Alpy. Było całkowicie normalnie. Jedyne ograniczenie – maseczka w sklepie i na wejściu do restauracji. Ponadto uśmiechnięci turyści bez masek . Powstała płonna nadzieja, że za chwilę ten koszmar się skończy. Niestety . Jest jak jest .

Do października w mediach były tylko informacje o pandemii, statystyki ilu chorych, ilu żyje, ile zmarło, jak to sobie pięknie rząd radzi, lub jak sobie nie radzi . Od października temat się zmienił  .Szczepionki . Szczepionki, jakie ,gdzie, kiedy.  Po prostu stanie się cud, zaszczepią nas i koniec choroby, śmierci, raj na ziemi .KTO BY TEGO NIE CHCIAŁ. Niestety krótko trwała euforia. Szczepionki nie dojechały w odpowiednich ilościach, bałagan totalny, mało tego szczepienie jedno nie wystarczy, a w ogóle pojawiają się mutacje wirusa i nie wiadomo,  inni mówią,,że wiadomo ,czy ta szczepionka pomoże, czy nie, ale szczepienie jest wręcz moralnym obowiązkiem każdego człowieka.

Media niezależne, w tym wiele autorytetów w dziedzinie medycyny, mówiąc o szczepionkach, obawiają się jakie mogą być ich skutki uboczne, bo na zbyt małej populacji przebadane itp .   Nie będę tu wchodzić w te tematy, choć jestem biologiem i rozumiem wiele mechanizmów , ale  znajdziecie o tym informacje, gdy zechcecie ..

Cóż z tego wszystkiego ?

JAK TO JEST ?

Ja nie wiem i mało kto wie, po za tymi którzy nam ten los zgotowali .

Czy zgotowali? Kto zgotował ?

Większość ludzi wierzy mediom oficjalnym ,choć różniącym się znacznie ,jak wiemy, ale co do spraw politycznych, personalnych. Co do wirusa i szczepionek zdania są te same Media niezależne przedstawiają inny punkt widzenia. Są tacy , co wierzą tylko im. Dla mnie treści jakie te media przedstawiają są tak przerażające, że chciałabym ,aby były nieprawdziwe, więc znów zadam pytanie JAK TO JEST?

NIKOGO NIE CHCĘ PRZEKONYWAĆ DO TEJ ,CZY TAMTEJ STRONY. ZACHĘCAM JEDYNIE DO UWAŹNOŚCI , OTWARTOŚCI NA ZMIANY JAKIE ZACHODZĄ. I SZERSZEGO SPOJRZENIA NA WSZELKIE INFORMACJE.

Jakie jest wyjście z tej sytuacji. ?

Globalnie – nie wiem .

Indywidualnie ,każdy sobie jakoś radzi.

Dziś miałam potrzebę podzielić się moimi refleksjami z Wami .

Następnym razem opowiem jaką drogę wybrałam dla siebie, podzielę się tą wiedzą lub raczej  wskażę kierunek, a wybór zostawię dla Ciebie.

Barbara

 

 

 

 

 

Udostępnij wpis na swoim facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *