Medytacja

Siadłam do medytacji w zielonym ogrodzie, o słońca zachodzie .

Łzy cisną się pod powiekami, aż oczy bolą.

W końcu spadają wielkimi kroplami i spływają po policzkach .

Jakże  znów się zagubiłam w codzienności i w materii!

Przebywanie nawet z najbliższymi, nawet w wielkiej miłości,

Nie zastąpi głębokiej relacji z Bogiem, z Bogiem w nas .

Najbliżsi wyjechali- pozostała pustka, której nie wypełni równie kochana część pozostałej rodziny, nie wypełnią inne, nawet najatrakcyjniejsze działania.

Tą pustkę wypełni tylko Bóg.

Szukam Boga w sobie, w zielonym ogrodzie, o słońca zachodzie.

Pukam do drzwi własnego Serca .

Czy ludzie, nawet Ci najbliżsi są drogą do Boga ?

Tak, ale gdy nas wypełnią po brzegi, Bóg ustępuje im miejsca i czeka w ukryciu .

A czy Bóg jest drogą do ludzi ?

Tak i jeśli On nas wypełni po brzegi, to jest Wszystko .

On nam nie zasłoni ludzi, On nas do nich doprowadzi .

On nas i ich opromieni i nie będzie kresu tych darów.

Napełni nas światłem i my promieniejąc podzielimy się nim z ludźmi .

I nigdy się nie zagubimy.

 

 

Udostępnij wpis na swoim facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *