Moja kosmiczna Anka

Czy czytacie teksty Ani Antoniewskiej ?

Jestem pod wielkim wrażeniem. Ania to moja siostrzenica. Trzymałam ją na rękach, gdy się urodziła, trzymałam ją do chrztu z moim kuzynem Stasiem. Sami byliśmy wtedy nastolatkami. Woziłam ją w wózeczku po parku, przewijałam i karmiłam z butelki. Rosłam na moich oczach. Później, gdy ja miałam dzieci odwdzięczała mi się opieką nad moimi dziećmi, z którymi dziś łączą ją silne więzy przyjaźni. Tak się to pięknie ukształtowało w naszej rodzinie, że nie czujemy różnicy wieku, czy różnicy pokoleń. Dzieci są dorosłe, a mi udało się zachować psychiczną młodość, właśnie dzięki nim. Z Anią wiążą mnie więzy rodzinne, ale przede wszystkim więzy przyjaźni i wspólne zainteresowania, myślę też ,że pokrewieństwo Dusz.

Wiedziałam ,że Ania pięknie piszę, ale dopiero teraz na tym blogu poznaję cały kunszt jej słowa w wierszach i prozie. Wiedzę jej znałam z naszych rozmów, jednak to w jaki sposób ją podaje w słowie pisanym- zachwyciło mnie . Mam nadzieję ,że Was także.Czytam jej teksty z wielką satysfakcją i ogromnie się cieszę ,że piszemy razem na tym blogu. Cieszę się bardzo, że Dom Natury zyskał taką wspaniałą oprawę słowną ,a Ania może zaprezentować się w pełnej krasie swojej wiedzy i swojego słowa.

Udostępnij wpis na swoim facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *