Moja praca i pasja – Ustawienia wg.B.Hellingera

Drodzy Przyjaciele!

Tylko tak mogę się zwrócić do osób ,które uczestniczą lub uczestniczyły, w prowadzonych przeze mnie Ustawieniach. Słowo klienci, to za mało i nie oddaje relacji, jakie nawiązują się podczas warsztatów.

Większość uczestników moich warsztatów, to osoby, które przychodzą od lat, co jakiś czas, aby uzdrowić kolejny problem, który pojawił się w ich życiu. Są też takie, które przychodzą często, jako aktywni obserwatorzy, aby służyć innym w rozwiązywaniu ich problemów.

Oczywiście, pojawią się także  osoby nowe, które często są na Ustawieniach pierwszy raz lub też były już kiedyś u innego terapeuty. Większość z nich wraca do nas, bo Ustawienia,to nie tylko terapeuta i klient, to cała grupa osób rozwijających się ,przebudzonych, otwartych na nowe postrzeganie świata, a przede wszystkim siebie i swoich problemów. Razem  wzrastamy i uczymy się od siebie nawzajem. Zaczynamy widzieć nasze problemy , jako doświadczenia, które mają nas czegoś nauczyć, coś zrozumieć, pozwalają ,, spojrzeć innym okiem” .

Warsztaty Ustawień prowadzę niemal w każdą sobotę, w niewielkich grupach w Domu Natury, który jest moim miejscem pracy i moim mieszkaniem. Taka lokalizacja warsztatów sprawia, że od zaraz tworzy się rodzinna, ciepła i radosna atmosfera.

Dla nowych osób ,może to być czasem szokujące. Przychodzą ,,spięci”, przygnębieni swoimi poważnymi problemami, a tu miło ,wesoło ,domowo ,kawa, herbata, placek, uśmiechnięci , życzliwi ludzie. Niektórzy są może trochę onieśmieleni tą atmosferą i zwykle dopiero po swoim ustawieniu mogą dołączyć do tej radosnej grupy przyjaciół.

Jest też czas na skupienie, na duchowe słowa i wspólną medytacje, na poważną rozmowę z terapeutą, czyli ze mną w osobnym pokoju, gdzie często leją się łzy.

Jest zaangażowanie i powaga podczas ustawienia , czasem dalsze łzy, zdumienie, zachwyt, ale też czasem dużo śmiechu i radości z powodu pozytywnego zakończenia. Czasem rozczarowanie , że nie poszło ,, jak po maśle” ,gdy muszę powiedzieć, że ,,system nie gotowy” do rozwiązania .Zdarza się to jednak rzadko. Tyle tylko, że należy po pewnym czasie, najlepiej dwóch miesięcy, podejść do problemu kolejny raz.

Każde ustawienie wiele nas uczy, także i to, które  nie do końca udaje się za pierwszym razem doprowadzić do pozytywnego zakończenia. Często właśnie to trudne doświadczenie, daje nam najwięcej możliwości do rozwoju .

Zapraszam  serdecznie na Warsztaty Ustawień wg. Berta Hellingera do Domu Natury w Poznaniu, a może i do Domu Natury we Wrocławiu, gdzie jeździłam wielokrotnie.

Barbara Mroczkowska

 

Udostępnij wpis na swoim facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *