Moje Anioły.

Są chwile w życiu każdego z nas, że „nie dajemy rady”. Staramy się ze wszystkich sił, a tu „nie wychodzi” Zaczynamy wątpić w siebie, wątpić w ludzi, w sprawiedliwość, w Boga. Przechodzi trudny czas i jest lepiej… do następnego razu i znów wątpimy we wszystko. Może było w nas trochę wiary w Boga, w Anioła Stróża, może w dzieciństwie, może i później, może teoretycznie nadal wierzymy, że „coś” jest. Niestety, często zapominamy o tym, że mamy pomocników, że mamy niewidzialnych Przewodników i nawet nie próbujemy się do nich zwrócić o pomoc. A przecież Oni są ,czy w to wierzymy, czy nie. Są i interweniują w sytuacjach zagrożenia, w sytuacjach ekstremalnych. Każdy z nas zapewne ma takie doświadczenie, lub słyszał o czymś takich. Tak to Bóg urządził. Dał nam wspaniały dar- wolną wolę. Dlatego nie ingeruje w nasze życie, jeśli Go o to nie poprosimy. Ktoś z Was może powie: Cóż Bóg, jeśli w ogóle istnieje, miałby zajmować się sprawami każdego człowieka? Nie będę teraz zaczynała filozoficznych dyskusji na temat istnienia Boga, choć nieraz będziemy rozmawiać i na takie tematy. Dziś powiem tyle. Bóg jest Niepoznawalny, ale możemy poznać Go przez Jego działanie. Istnieje świat duchowy, istnieje wiele istot niewidzialnych, które tak jak Boga, poznajemy po ich działaniu . Wiem, że wiele osób w to wierzy, mało tego, czuje to i tego doświadcza. Ja jestem jedną z nich. Nie znaczy to ,że jestem jakaś nadzwyczajna, że mam niezwykły dar. Ty go też masz. Każdy go ma ,każdemu jest on dany, jednak jeśli go odrzucisz, to go nie rozpoznasz , choćbyś go doświadczył. Czasem, co prawda ,największym niedowiarkom zdarza się cud. Bóg w ten sposób chce dać o sobie znać i wówczas osoby sceptyczne, wierzące tylko w to, co mogą dotknąć, czy zobaczyć – zaczynają wierzyć.

Ja wierzę w istnienie świata duchowego i doświadczam jego pomocy w moim życiu. Zapewne wielu z Was także wierzy i doświadcza. Od dziś zaczynam o tym pisać na moim blogu. Może Wy także napiszecie o tym w komentarzach? Zapraszam .

Dobranoc, jeszcze tylko podziękuję moim Aniołom za pomoc, jakiej doznałam dzisiejszego dnia i za odwagę, z jaką zaczynam otwarcie na ten temat pisać.

Basia

.

.

Udostępnij wpis na swoim facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *