O nieciekawych dniach i o tym w co mam ochotę się ubrać !

Kochani !

Wszyscy lubimy interesujące, pełne ciekawych zdarzeń dni. Jesteśmy mile podekscytowani ” coś ” się dzieje.

Potem jednak pojawiają się dni nieciekawe, spokojne ,trochę nudne.

Nie bójmy się takich dni . To nic ,że nam się nic nie chce, na nic nie mamy ochoty. Takie dni też są potrzebne. Potrzebne dla naszej regeneracji ,dla odzyskania równowagi, dla odpoczynku.

Czasem próbujemy na siłę coś robić, ale nic nam nie wychodzi . Obwiniamy się o lenistwo ,a tym czasem po pewnym czasie takiego letargu, zaczynają do nas docierać informacje z naszego wnętrza. Zaczynamy coś ‚przerabiać” ,coś rozumieć ,nad czymś się zastanawiać. Potem pojawiają się jakieś pomysły, plany ,twórcze działania.

Piękny czas .W „biegu” i chaosie nic nie stworzymy.

Wiem to już od dość dawna ,a jednak  takie spokojne dni ,czasem budzą mój  niepokój i zastanawiam się ,czy może już nie mam tyle siły, pewno się starzeję, jestem bezproduktywna, może niepotrzebna i … po jakimś czasie nagle coś do mnie zaczyna docierać.. jakaś ciekawa myśl, spostrzeżenie, zrozumienie .

Dziś rano obudziłam się ze słowem „urzeczywistnienie” . Poruszyło mnie to O co chodzi ?. Co mam urzeczywistnić? Jeszcze tego nie rozumiałam ,ale już wiedziałam ,że „się budzę” ,ze czas letargu się kończy.

Potem były zwykłe poranne, rutynowe zadania, ale ta myśl mnie nie opuszczała, gdzieś ” podskórnie” cały czas była ze mną .

Nagle przyszło olśnienie! Co mam urzeczywistnić?

Samą siebie .

Jak? W jakim aspekcie?

W każdym – trwał mój wewnętrzny dialog z samą sobą.

W każdym to znaczy..?

W materialnym ,mentalnym, emocjonalnym ,duchowym .

Aha w materialnym ,tu przyszła prozaiczna myśl o tym w co się ubiorę w sobotę na ślub i wesele w rodzinie. Czy modrakową sukienkę ? .Jakie do niej włożę buty? Może trzeba kupić nowe? Czy nałożyć kapelusz z różą w koralowym kolorze?

I co ? Zaczęłam działać ,przymierzać ,to z tym , a tamto do tego .

To też było twórcze i pobudziło moją wyobraźnie i energię .

Chciałabym się ubrać ,tak jak mi się podoba, nie koniecznie tak jak by tego oczekiwało otoczenie. Przecież przez strój wyrażamy swoją osobowość i indywidualność. Z racji ,wieku, pozycji ciotki i figury takiej a nie innej, oraz tak zwanej powszechnie przyjętej elegancji powinnam być ubrana zupełnie inaczej niż mam ochotę.

Ale przecież ja mam się urzeczywistnić.

Opiszę Wam mój strój i to jak się w nim czułam na ślubie i  weselu .

Ale nie napisze Wam co o tym myśleli inni . A niech tam ….

Napiszę też o moim urzeczywistnieniu w pozostałych aspektach.

Basia

 

 

Udostępnij wpis na swoim facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *