Słoneczne zdjęcie z Ogrodu Botanicznego na Gwadelupie. Listopad 2013.

DSCF1011

W każdym kraju, czy mieście na Ziemi ,w którym mam okazję przebywać, zwiedzam Ogrody Botaniczne. Kocham , kwiaty i drzewa, i jak widać kwiaty na drzewach i krzewach. Nie pamiętam długo ich nazw łacińskich ,czy miejscowych, choć studiowałam biologię. Moja Mama ,która także studiowała biologię, a szczególnie botanikę miała niezwykłą pamięć w tej dziedzinie. Potrafiła nazwać każdą roślinę napotkaną po drodze ,podczas naszych wspólnych rodzinnych spacerów i wycieczek. Ja bardziej fascynowałam się tym ,co w roślinie w środku, jak to działa, byłam bardziej fizjologiem, cytologiem i genetykiem. Dzięki Mamie pokochałam rośliny z ich pięknem , kolorem ,zapachem i tak jest do dziś.

Lubię też mieć ładne rośliny w moim ogrodzie, ale nie jestem pasjonatem – hodowcą.

Kocham rośliny bardziej jako artysta niż biolog.

Zwierzęta lubię na obrazkach, rzadziej w zoo. lub cudze na spacerze, czy w domu u znajomych. Lubię oglądać przyrodnicze filmy o zwierzętach, ale nie mam ich w domu. Najbardziej lubię ptaki, są dal mnie symbolem wolności. Kocham ich śpiew i pokrzykiwania, lubię śledzić ich lot na niebie. Moim zwierzęciem totemowym jest orzeł. Anioły w powszechnym wyobrażeniu ,też mają skrzydła, a kocham je ogromnie.

Ogród Botaniczny na Gwadelupie nie jest bardzo duży, jest taki w sam raz. Spotkać w nim można wszystkie gatunki roślin jakie rosną na tej wyspie. Ogród zwiedzaliśmy pierwszego dnia ,a potem podczas zwiedzania wyspy, z radością odnajdowaliśmy znane nam już gatunki w naturalnych środowisku.

Będę sobie wspominała Gwadelupę z przed roku i dzieliła się tym z Wami , aby dać Wam trochę słońca na szare dni listopadowe.

Basia

Udostępnij wpis na swoim facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *