„Szaman miejski ” – refleksje na temat książki Sergia Kahili Kinga

Kolejny raz, po latach, czytam książkę ” Szaman miejski” i jak to zwykle bywa odkrywam na nowo pewne, znane już, obszary .

Huna to pradawna wiedza hawajskich szamanów .

Serge Kahili King znawca Huny i współczesny szaman, przybliża tę wiedzę, ukazując możliwości jej praktycznego zastosowania we współczesnym świecie, w środowisku miejskim .

Zapewne wielu moich czytelników zna zasady Huny i może je  skutecznie stosuje w swoim życiu . Cześć z nich zawiera prawdy oczywiste ,które spotykamy w różnych poglądach filozoficznych , psychologii i różnych praktykach uzdrowicielskich .

U niektórych ludzi , samo słowo szaman, budzi niepokój , bo kojarzy się z transowymi tańcami,dziwacznymi przebraniami i wywoływaniem duchów.

Podzielę się z Wami moimi refleksjami, jakie wywołała ta lektura i opiszę moje własne doświadczenia, podczas wykonywania niektórych prostych ćwiczeń.

Przeczytałam bardzo dużo książek o tematyce filozoficznej ,religijnej , psychologicznej , terapeutycznej i uzdrowicielskiej . Poszukiwałam w niej i nadal   poszukuję prawdy .

Czy jest prawda obiektywna ,czy można ją odnaleźć w książkach?

Spotykam na kartach książek różne poglądy . Jednym z wyznaczników prawdy, jest dla mnie powtarzalność tych samych prawd, w różnych źródłach, prezentowany przez różnych autorów . Wliczam też do tych źródeł księgi natchnione takie jak Biblia , Koran itp . Oczywiście ten mój odbiór jest również subiektywny, bo ukształtowany przez lata, przez mój filtr postrzegania rzeczywistości.

Cóż znalazłam w Hunie, a właściwie w jej interpretacji, w owej książce „Szaman miejski”?

Jak to rezonuje ze mną ?

Podam kilka przykładów

Wszechświat ,świat , rzeczywistość jest jak lustro w którym obija się nasze wyobrażenie o świecie.  Każdy odnajduje w nim swoją interpretacje świata .

Świat jest taki, jaki myślimy ,że jest .Dla jednych jest bezpieczny , dla innych groźny , nieprzyjazny .

Ci z Państwa którzy znają ” Transerfing rzeczywistości Vadima Zeylanda rozpoznają w tym twierdzeniu pierwszą  zasadę transerfingu .Tak się składa ,że jest to też pierwsza zasada Huny. Nie obrazi się na takie stwierdzenie Vadim ponieważ On sam mówi ,że zebrał wszelkie mądrości świata ,a nie je stworzył .On jedynie czasem je troszkę inaczej nazwał i  zinterpretował na potrzeby współczesnego człowieka. Podobnie więc działają obaj autorzy .

Druga zasadę o jakiej napiszę ,a która tak właściwie jest pierwszą  to Miłość . Miłość dająca nam siłę i moc i wybaczenie i zrozumienie.

Zasad jest dużo i nie będę ich tu opisywać ,bo zrobili to lepiej inni.

Teraz opowiem o dwóch małych doświadczeniach  jakie na sobie przerobiłam i o tym co one mi uświadomiły .

Pierwsze doświadczenie .

Mamy wstęp teoretyczny .

Wg.  Huny, w każdej chwili, możemy swoją decyzją zmienić całkowicie pogląd  o sobie samym  , a co za tym idzie całą swoją  rzeczywistość .

Nasze pochodzenie, geny ,karma ,wychowanie to wszystko jest oczywiście i na nas działa ,ale może nie mieć na nas wpływu, jeśli tak zdecydujemy .Ten śmiały pogląd bardzo mi się spodobał i tak był opisany ,że uwierzyłam ,że jest to możliwe .

Z chwilą gdy  zaakceptowałam to całkowicie, poczułam w sobie niezwykłą moc .

Stan ten, w nocy po przerobieniu tego tematu, był bardzo silny .Rano podzieliłam się tym z Magdą .Miałyśmy temat na nasz wspólny spacer .Obie pracujemy nad swoją mocą w różny sposób i chętnie dzielimy się swoimi osiągnięciami  w tej dziedzinie ze sobą i z innymi .

Stan poczucia mocy nieco osłabł w ciągu dnia ,ale wieczorem przy lekturze „Miejskiego szaman’ znów wzniósł się na wyżyny. Wiemy wszyscy dobrze ,że nad utrzymaniem pozytywnych stanów trzeba nieustannie pracować .

Drugie doświadczenie

Doświadczenie to dotyczy bólu w ciele , spowodowanego jakąś negatywną emocją np gniewem .

Należy lekko dotykać palcami tego obszaru dyskomfortu w naszym ciele i równocześnie przypominając sobie sytuację która wywołała nasz gniew, przebaczyć osobie która według nas ten gniew wywołała ,wybaczyć też sobie ,że tak zareagowaliśmy i  całej sytuacji .Następnie mówimy do siebie z przekonaniem ,że ta sytuacja nie ma już nad nam władzy , już nas nie dotyczy . Ból po chwili zmniejsza się ,lub znika całkowicie .

Jaką metodę to nam przypomina? „Radykalne wybaczanie”  – oczywiście .Mówi też o tym  „Transerfing ‚, mówi -” Nowy Testament” i uczy nas tego życie .

To taka mała refleksja .Nie chcę Was dalej zanudzać .

Na dziś w tej kwestii dosyć .

Ciąg dalszy zapewne nastąpi.

Pełna mocy Basia

 

 

 

Udostępnij wpis na swoim facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *