„Twoja wewnętrzna moc.”

Studiuję nadal Hunę z książki ” Szaman miejski”

Dziś parę słów o mocy .

Wszyscy mamy w sobie moc. Swoją wewnętrzną moc .

Zapominamy  jednak o tym. Poszukujemy mocy na zewnątrz . Przypisujemy ją Bogu , Aniołom ,czy świętym. Czasem  zachwyci nas jakiś człowiek, może sportowiec, może  biznesem, czasem  ktoś z naszego otoczenia.

O tym, że my sami mamy moc  – zapominamy lub w nią nie wierzymy . Zresztą jest nam ona skutecznie odbierana przez różne instytucje …

Tymczasem jest nam ona dana przez Stwórcę.

Mamy ją w sobie i mamy prawo z niej korzystać .

Jak mamy z niej korzystać,  jeśli nie ufamy sobie i nie wierzymy, że  ją posiadamy ?

Pierwszą więc sprawą, jest przyjąć ,że ją mamy , od urodzenia , od zawsze .

Jak ją w sobie obudzić ?

Polecałabym proste ćwiczenie z lustrem .

Stańmy przed lustrem i spójrzmy sobie prosto w oczy . Patrzmy dość długo.To niesamowite, ile nam może powiedzieć o nas samych, nasze odbicie. Nasze oczy, to lustra naszej duszy . Nasz nastrój może się zmieniać .Początkowo trudno jest spojrzeć sobie w oczy .Pomału oswajamy się , robi nam się smutno, nawet mogą spłynąć łzy. Potem może zrobić się wesoło . Będziemy się śmiać ,robić jakieś śmieszne miny.

Dobrze jest powiedzieć do siebie. „To ja” .” Ja jestem” .

Można zapytać:”  Kim jestem?”

Można okazać sobie uczucie ,takie jakie czujemy w danej chwili ,

Powiemy, być może:  ” Nie lubię Ciebie  lub „Lubię Ciebie,” To lubię może zamienić się w „Kocham Ciebie” „Szanuję Ciebie” ,”Podobasz mi się” .

Warto powiedzieć sobie potem ,albo od razu ” Mam moc . Mam w sobie moc. Jestem silna.”

W tej książce nie ma akurat opisanego doświadczenia z lustrem .

Ja je stosuję czasem z samą sobą lub z klientami .

Zastosowałam je właśnie mówiąc do siebie ” Mam moc”

Początkowo mówiłam to, bez większego przekonania , jednak w miarę powtarzania tego krótkiego zdania , stawałam się coraz silniejsza, a w  moim oczach pojawił się wyraz oczu ,tygrysa ,czy lwa …Och, jaka  poczułam się mocna !

.Jak szamanka ,jak Boginka …