Ustawienia wg.Hellingera

Drodzy Czytelnicy!

Dziś parę refleksji dotyczących warsztatów ustawień wg.Hellingera .

Ta terapia jest szczególna pod każdym względem, wymaga więc także szczególnych warunków do jej prowadzenia. Podziwiam terapeutów prowadzących duże grupy, na dużych salach. Ja preferuje niewielkie grupy, w niewielkich salach. W Poznaniu ustawienia prowadzę w salonie w moim domu, we Wrocławiu w ładnym pomieszczeniu szkoleniowym z wygodnym zapleczem . Miejsca te mogą pomieścić kilkanaście osób. W moim domu ostatnio było czternaście kobiet i ta nieduża liczba okazała się dla mnie zbyt duża.” Ustawienia” są dla mnie niezwykłym przeżyciem za każdym razem .Czuję ich wagę, swoją odpowiedzialność, jestem  przepojona ich duchowym wymiarem. To wszystko wymaga określonych warunków dla  pracy wszystkich uczestników i dla mnie. Dlatego postanowiłam robić jedynie pięć ustawień w ciągu pięciu godzin , jak trzeba to dłużej .

W przypadku wielu chętnych będę organizowała w Poznaniu warsztaty 2 razy w miesiącu , lub nawet częściej .

Inaczej wygląda to we Wrocławiu, gdzie przyjeżdżam raz na dwa miesiące, a czasem rzadziej . Tam nie mogę tak ograniczyć liczby ustawień. Warsztaty trwają jednak dwa dni ,więc dajemy radę .

Rozpisałam się o warunkach pracy, ale to jest też bardzo ważny element ustawień. Muszę myśleć o higienie pracy uczestników i mojej. Przeżycia na ustawieniach są bardzo silne i mogą być wyczerpujące, jeśli jest ich zbyt dużo. Dlatego też wszystkim uczestnikom polecam dużo odpoczynku przed i po ustawieniach. Najlepiej nas ukoi i wzmocni kontakt z naturą. U mnie w domu ,w przerwie można wyjść do ogrodu,a we Wrocławiu na galerię z widokiem na ładnie utrzymaną zieleń.

Staram się prowadzić ustawienia możliwie łagodnie, nie zagłaskując przy tym prawdy, jaka musi się objawić. Na ustawieniach jest sporo łez, ale także i dużo śmiechu. Wykorzystuję każdą zabawną sytuacje i pozwalam na śmiech,  który rozluźnia atmosferę, jednak wymaga to z mojej strony wielkiej czujności,  a także kultury uczestników. W moim domu mam możliwość  włączenia w przerwie muzyki, a czasem, szczególnie na końcu warsztatów  siadam do fortepianu, lub biorę gitarę i śpiewam. Na takie sytuacje można pozwolić tylko w małej grupie.

Zapraszam więc serdecznie, proszę o  wczesne przedpłaty, gwarantujące  Wam miejsca ,których liczba jest, z powyżej opisanych względów, ograniczona.

Barbara Mroczkowska