Moje Warsztaty Ustawień wg.B.Hellingera. c.d.

 

 

 

 

 

 

 

Dlaczego niewiele mówię i piszę o moich warsztatach?

Próbowałam kiedyś wyjaśnić znajomym, na czym polega ta terapia.

Nie zrozumieli wiele, raczej tak naprawdę nic.

Podczas każdych warsztatów mówię o tej terapii w taki ,czy inny sposób, ale to po prostu trzeba przeżyć, doświadczyć, poczuć.

Przez lata, modyfikowałam tą metodę, zgodnie z własną intuicją, na co przyzwolenie daje sam twórca metody Bert Hellinger. Terapia Hellingera jest bardzo intuicyjną i duchową terapią. Bert Hellinger całe swoje życie doskonali tą metodę. Obecnie prowadzi On  ustawienia w ciszy podążając za prawdą, która  wyłania się  z labiryntu zdarzeń  w teraźniejszości i przeszłości zgodnie z prowadzeniem przez Siłę Wyższą, jakkolwiek byśmy ją rozumieli. Dla niektórych najlepszym określeniem będzie Bóg, dla innych Wszechświat, dla innych Anioł Stróż, czy Przewodnik Duchowy .Dziś Hellinger używa  słowa Duch.

…………………………Co dalej mam pisać? Czy opisywać to co zrobił już wielokrotnie Bert Hellinger w swoich książkach? Czy powtarzać za innymi terapeutami, to co oni wielokrotnie wspaniale opisali ?

Przed chwilą uległam tej myśli, że może jednak raz jeszcze od początku… napisałam kilka zdań, co do których nie byłam przekonana i … nagle cały ten tekst mi zniknął .. cóż …uznałam to za znak … . Nie będę wyjaśniać kolejny raz tego, co zrobili już inni przede mną. Będę pisała o tym właśnie, jakie niezwykłe rzeczy wydarzają się podczas ustawień i po za nimi ,w życiu.

Doświadczam tak wielu niezwykłych zdarzeń od wielu lat i tym chcę się dzielić z Wami.

Równocześnie, nie jest to łatwe. Zdarzenia natury duchowej, jakich doświadczamy, są tak osobiste i intymne, że czasem trudno dla nich znaleźć odpowiednie słowa.

Dziś powiem o moich odczuciach podczas sprzątania mojego mieszkania przed warsztatami, które odbyły się w zeszłą sobotę.

W piątek po południu zabrałam się za to sprzątanie. Lubię, aby wszystko było w idealnym porządku, szczególnie w pomieszczeniach, gdzie odbywają się warsztaty . To nic odkrywczego, ale …tym razem w pewnym momencie poczułam się tak, jakbym szykowała moje mieszkanie jak świątynię, przed niezwykłym obrzędem. Kim więc byłam ja ? Czy tylko właścicielką tego mieszkania i terapeutką prowadzącą następnego dnia warsztaty? Poczułam się jakoś nadzwyczajnie, jak jeszcze nigdy dotąd. Poczułam się kapłanką, która będzie czuwała nad świętym rytuałem, który ma się tu odbywać.

Ten opis moich odczuć najlepiej oddaje to, czym są dla mnie ustawienia.

Dlatego tak trudno jest mi je czasem opisać, zwykłymi słowami . Po prostu brakuje słów.

……………………cdn.

Barbara

 

 

 

 

Uzdrawianie duchowe

 

Zgłosiła się do mnie niedawno klientka,która poprosiła o sesje uzdrawiania duchowego . Korzystała już u mnie z takiej sesji i po dłuższym czasie chciała ponownie z niej skorzystać, ponieważ taka forma terapii najbardziej jej służy.

Ucieszyłam się bardzo, bo w ostatnim miałam niewiele takich sesji. Moją pracę terapeutyczną zdominowały ustawienia wg.Hellingera, co też mnie cieszy i daje dużo satysfakcji.

Jak przebiega taka sesja i jaki jest skutek jej działania ?

Na początku prowadzę z klientem bardzo krótką rozmowę wprowadzającą.

Nie wysłuchuję długich  opowieści klienta dotyczącej jego problemu. Im mniej mówimy tym lepiej. Klient sam wie po co przyszedł .Ja nie muszę nawet wiedzieć. Im mniej słów tym skuteczniejszy „zabieg” .

Na początku sesji włączam muzykę relaksacyjną i  proszę Siłę Wyższą o prowadzenie i o najczystszą energię, która ma uzdrowić wszystkie aspekty życia klienta. On sam po cichu wyrażą prośbę dotyczącą jakiejś konkretnej sprawy ,czy dolegliwości.

Potem leciutko wodzę dłońmi po aurze klienta , a intuicja mnie prowadzi . Celem zabiegu jest przywrócenie właściwego przepływu energii i usuniecie blokad . To tak z energetycznego punktu widzenia . To co „dzieje ” się w aurze, zachodzi równocześnie w ciele fizycznym. Poprawia się samopoczucie, ustępują bóle i inne dolegliwości. Zwiększa się siła życiowa. Czujemy napływ energii ,ale równocześnie spokój. Odczucia  są indywidualne i każdy może czuć inaczej.

Potem siadam na przeciwko klienta i ponownie powierzam jego istotę Wyższej Sile Duchowej. Wyobrażenie Boga i jego pojmowanie przez ludzi różni się, dlatego używam tu takiego ogólnego terminu .Są osoby ,które wierzą w pomoc Anioła Stróża , czy innego Anioła ,modlą się do Chrystusa, Matki Boskiej ,czy też uznają za Siłę Wyższą Buddę, czy Wyższe Ja. Nazwa i wyobrażenie jest indywidualne dla każdego.

Ten czas, to najważniejsza część sesji. Wibracja naszej energii znacznie się podnosi i staje się subtelna.  Ludzie  uzyskują wówczas głębszy wgląd w swoją sytuacje życiową, zaczynają rozumieć siebie i innych i przechodzą często osobistą , pozytywną zmianę. Czasem odczuwają to jak „uniesienie” ,ekstazę ,lub   błogostan lub po prostu dobrze się czują.  Ten stan sprzyja uzdrawianiu ciała na wszystkich poziomach fizycznym, emocjonalnym, mentalnym i duchowym.

Po „zabiegu”  klient może posiedzieć jakiś czas spokojnie, wypić wodę . Potem możemy rozstać się w ciszy lub poprowadzić krótką rozmowę,w której dzielimy się swoimi odczuciami .

Zapraszam

Barbara- uzdrowicielka duchowa.