Uzdrawianie duchowe

 

Zgłosiła się do mnie niedawno klientka,która poprosiła o sesje uzdrawiania duchowego . Korzystała już u mnie z takiej sesji i po dłuższym czasie chciała ponownie z niej skorzystać, ponieważ taka forma terapii najbardziej jej służy.

Ucieszyłam się bardzo, bo w ostatnim miałam niewiele takich sesji. Moją pracę terapeutyczną zdominowały ustawienia wg.Hellingera, co też mnie cieszy i daje dużo satysfakcji.

Jak przebiega taka sesja i jaki jest skutek jej działania ?

Na początku prowadzę z klientem bardzo krótką rozmowę wprowadzającą.

Nie wysłuchuję długich  opowieści klienta dotyczącej jego problemu. Im mniej mówimy tym lepiej. Klient sam wie po co przyszedł .Ja nie muszę nawet wiedzieć. Im mniej słów tym skuteczniejszy „zabieg” .

Na początku sesji włączam muzykę relaksacyjną i  proszę Siłę Wyższą o prowadzenie i o najczystszą energię, która ma uzdrowić wszystkie aspekty życia klienta. On sam po cichu wyrażą prośbę dotyczącą jakiejś konkretnej sprawy ,czy dolegliwości.

Potem leciutko wodzę dłońmi po aurze klienta , a intuicja mnie prowadzi . Celem zabiegu jest przywrócenie właściwego przepływu energii i usuniecie blokad . To tak z energetycznego punktu widzenia . To co „dzieje ” się w aurze, zachodzi równocześnie w ciele fizycznym. Poprawia się samopoczucie, ustępują bóle i inne dolegliwości. Zwiększa się siła życiowa. Czujemy napływ energii ,ale równocześnie spokój. Odczucia  są indywidualne i każdy może czuć inaczej.

Potem siadam na przeciwko klienta i ponownie powierzam jego istotę Wyższej Sile Duchowej. Wyobrażenie Boga i jego pojmowanie przez ludzi różni się, dlatego używam tu takiego ogólnego terminu .Są osoby ,które wierzą w pomoc Anioła Stróża , czy innego Anioła ,modlą się do Chrystusa, Matki Boskiej ,czy też uznają za Siłę Wyższą Buddę, czy Wyższe Ja. Nazwa i wyobrażenie jest indywidualne dla każdego.

Ten czas, to najważniejsza część sesji. Wibracja naszej energii znacznie się podnosi i staje się subtelna.  Ludzie  uzyskują wówczas głębszy wgląd w swoją sytuacje życiową, zaczynają rozumieć siebie i innych i przechodzą często osobistą , pozytywną zmianę. Czasem odczuwają to jak „uniesienie” ,ekstazę ,lub   błogostan lub po prostu dobrze się czują.  Ten stan sprzyja uzdrawianiu ciała na wszystkich poziomach fizycznym, emocjonalnym, mentalnym i duchowym.

Po „zabiegu”  klient może posiedzieć jakiś czas spokojnie, wypić wodę . Potem możemy rozstać się w ciszy lub poprowadzić krótką rozmowę,w której dzielimy się swoimi odczuciami .

Zapraszam

Barbara- uzdrowicielka duchowa.