SHAKTI DANCE – YOGA TAŃCA W POLSCE

sh dance obraz 3

SHAKTI DANCE jest w Polsce praktyką nową i mało znaną. W świecie wpisuje się w nową falę łączenia tego, co znane z czymś nowym lub innym. Shakti dance to harmonijne połączenie elementów yogi i tantry z jej filozofią i praktyką, z tańcem rozumianym jako medytacja w ruchu, w którym ruch prowadzony jest przez intuicję i indywidualną ekspresję. Shakti znaczy moc, siła, energia. Jest to żeński pierwiastek boski, biorący udział w tworzeniu świata, równie istotny jak pierwiastek męski, rozumiany jako istnienie obecności „Jestem”. Shakti przejawia się jako świadomość, siła woli, siła miłości, mądrość, a w ostateczności jako działanie. Jej efektem jest manifestacja stworzenia, jego rozpad i ponowne powstanie w innej formie. Jej moc tworzy wszechświaty na poziomie makro i mikro kosmosu.

Obserwując, jakie są tendencje w roli pierwiastka żeńskiego w filozofii, życiu publicznym, czy społecznym obecnych kobiet, rzeczą naturalną wydaje się sięgnięcie do pokładów kobiecej mocy i jej twórczych potrzeb. Tradycyjna hatha yoga wyrasta z yogi stworzonej w czasach patriarchatu, przekazywanej przez wieki przez mężczyzn. Jakże jest to ironiczne w obecnych czasach, gdy 80% praktykujących i uczących yogi to kobiety. Twórczyni Shakti dance Sara Avtar również wyrosła w kręgach męskiej yogi kundalini, która o czym nie można zapomnieć ogromnie szanuje kobiety i wielu kobietom pomaga i inspiruje. Niemniej jednak Sara potrzebowała więcej swobody, by rozwijać intuicję i kierować się twórczym impulsem płynącym z wnętrza.

Jej praktyka została przyjęta i pobłogosławiona przez Jogi Bajan, tym samym otwierając wielu kobietom drogę do nowych wewnętrznym odkryć i pracy twórczej.

Mnie zachwyciła w SHAKTI DANCE płynność, improwizacja, swoboda przy jednocześnie obecnej strukturze wyznaczającej kolejne fazy doświadczenia Shakti. Fuzja yogi i tańca jest naturalna: asany yogi są obecne a tym samym wzbogacone o improwizację, wolne od schematu, dostosowane do poziomu i możliwości każdego z uczestników. Taniec jest kontynuacją yogi, prowadzony najpierw w kręgu, jednocząc i inspirując grupę, stopniowo dając każdemu szansę na swobodną ekspresję i improwizację. Ogromnie ważnym czynnikiem jest dobór muzyki, która stopniowo zaprasza uczestnika do mistycznej podróży. Obecność manrt, z ich przesłaniem miłości otwiera serce i umysł na doświadczenie harmonii, jedności i pokoju.

Mnie jako twórcy, muzyka, wokalistki i autorki tekstów SHAKTI DANCE nieustannie inspiruje do nowych utworów, nowego spojrzenia na twórczość, rozumiana jako SHAKTI – jako moc twórcza, zabawa, radość, swoboda, inspiracja. Pozwala mi to bardzo twórczo i indywidualnie podchodzić do każdych warsztatów, na które powstają afirmacje, mantry, piosenki. Z nich wierzę, że powstanie muzyka inspirująca wielu do wewnętrznych podróży i sięgnięcia do pokładów SHAKTI – twórczej mocy w każdym z nas. W trakcie nagrania jest moja płyta „Pieśni piękna i mocy”, dostępna w 2015.

Wierzę, że SHAKIT DANCE zachwyci wiele kobiet i mężczyzn, poszukujących wewnętrznej harmonii poprzez ruch, muzykę i indywidualną ekspresję, również w Polsce. Mam zamiar kilka razy w roku organizować tu warsztaty, wierząc, że zbierze się grupa tych, którzy też będą chcieli uczyć i dzielić się tą piękną, duchową praktyką.

Do tej pory prowadziłam warsztaty w Poznaniu i Warszawie, kolejne planowane są również we Wrocławiu, Krakowie i Łodzi w 2015. Proszę o kontakt wszystkich tych, którzy chcieliby uczestniczyć lub zorganizować warsztaty SHAKTI DANCE. W Warszawie w lutym warsztaty SHAKTI DANCE będzie prowadzić nauczyciel z UK – Benjamin – więcej informacji na https://www.jogakundalini.pl/

Plakat Warszawa

Sat Nam –

Magdalena Atkinson

Opowiem Wam, jak było na warsztatach w Lednogórze.

Drogie kobiety!

Piszę to do tych kobiet ,które były na warsztatach i dla tych, które zapewne będą w przyszłości. Nie będzie to reportaż, ani ocena, to będzie opowieść. Dawno nie pisałam opowieści, a przecież, jest to podobno moją druga naturą, a więc…

Słońce chyliło się pomału ku zachodowi, gdy zasiadłyśmy w altance do wspólnej, powitalnej kolacji. Zmęczone trudami podróży, odpoczywałyśmy gwarząc radośnie, a pani Małgosia podawała nam swoje specjały – wspaniały, gorący barszcz z pieczonymi ziemniakami i pyszną rybę po grecku, dla odmiany, na zimno.

Posilone solidnie, powędrowałyśmy szpalerem drzew na tył ogrodu, aby nacieszyć się bliskością jeziora. Zachłyśnięte jego zapachem i otulone szmaragdem wód planowałyśmy poranną kąpiel .

Tymczasem pani Małgosia uszykowała drzewno na ognisko, a ja zaczęłam stroić gitarę. Każda z nas znalazła sobie wygodne miejsce i wraz z buchającymi płomieniami popłynęła pieśń” Płomienie”

„Już późno, niebo oddycha

Już noc nieświadoma i cicha

Już pora rozpalić ognisko

Nie wiedzieć ,gdzie gwiazda, gdzie iskra”

Pamiętacie tę piosenkę?

Popłynęły potem dalsze, te znane i nie znane, śpiewane solo lub wspólnie.

Niebo nie wiedzieć kiedy, stało się granatowe i rozjaśniło się tysiącem gwiazd.

Tak upłynął nam wieczór.

Poranek obudził nas słońcem i błękitnym niebem. Wstałam ochoczo, co nie zdarza mi się zbyt często w mieście i pobiegłam pływać w jeziorze. Byłam sama na wielkiej , wodnej przestrzeni. Towarzyszyły mi błękitne ważki, świergotały ptaki, kumkały w szuwarach żaby. Płynęłam na środek jeziora, aby poczuć wolność.

Pływałam każdego dnia po trzy razy, dzięki czemu nie czułam zmęczenia pracą. O mojej pracy któraś z kobiet powiedziała ” PROSTUJESZ LUDZIOM ŚCIEŻKI ŻYCIA . Bardzo mi się to określenie spodobało. Brzmi chyba lepiej niż USTAWIENIA , co do których z samej nazwy, nie wiadomo o co chodzi.

Prostowałam więc ścieżki, pomagałam wyjść z labiryntów, wlewałam wiarę w siebie i poczucie własnej wartości. Na moich oczach godziły się matki z córkami, ojcowie z synami , babcie błogosławiły wnukom, a nienarodzone dzieci stawały się opiekuńczymi aniołami. Stawał się cud uzdrawiania i Bóg był z nami.

Co jeszcze ?

Sporo łez i śmiechu, tańca i śpiewu , serdecznych rozmów i nowych przyjaźni, jak to na ustawieniach. Kto był to wie, kto będzie ten będzie wiedział.

Zaczął znów padać , ciepły, lipcowy deszcz, pomrukuje niebo w oddali, a jutro zaświeci nam słońce.

Dobranoc

Wasza Basia