Sztuka pomagania .

Dziś z zadumą zastanawiam się nad trudną sztuką pomagania , którą zajmuję się w różnych postaciach : jako kobieta, matka, żona, przyjaciółka, terapeutka . To niełatwe zadanie, wie to każdy człowiek niezależnie od płci,wieku, zawodu ,charakteru. Pomagać w każdym przypadku należy z taktem i uwagą.

Czasem wystarczy kogoś wysłuchać, innym razem przytulić, coś zaproponować. Czasem po prostu być. To zachowania dotyczące osób bliskich.

W przypadku terapii ,wysłuchać, zaproponować rodzaj terapii i skutecznie ją przeprowadzić.

W każdym przypadku należy być bardzo uważnym ,aby nie pouczać, nie zranić ,nie krytykować ,nie narzucać siłowo swojej woli.

Tak naprawdę każdy musi pomóc sobie sam. Sam musi wykonać pracę nad sobą.

Przyjaciel ,czy terapeuta może naprowadzić ,towarzyszyć w drodze rozwoju, ale bardzo ostrożnie ,z wyczuciem .Nie ma gotowych rozwiązań. W przypadku takiej pomocy nikt nie wypisze nam recepty. To nie leczenie lekiem, to uzdrawianie problemu.

Podsumowując temat.

Wzbudzajmy w osobie, która zwróciła się do nas po pomoc ,poczucie własnej wartości. To najważniejsza i najskuteczniejsza pomoc.

Tyle na dziś .

Barbara

W drodze do Doliny Baryczy

20150503_162231Na polach rzepak, żółty, słoneczny , a my jedziemy do Doliny Baryczy . Poznałam to miejsce w jesieni, podczas majówki odwiedziłam, a w lipcu od 3-5 Domy Natury Wrocław i Poznań połączą swoje siły i zorganizują warsztaty integralne, czyli takie które łączą terapie, edukacje, rozwój i rekreacje.

Okolica jest piękna, spokojna, bogata w lasy ,łąki, mokradła i stawy, rzeki i rozlewiska . Żyje tam wiele gatunków ptaków i zwierząt . Spotkaliśmy sarenkę ,która wyszła nam na spotkanie, na miedzy siedział zając, jedliśmy obiad w „Zagrodzie Grabowickiej” razem z bocianem ,który szukał żab na łące obok restauracji. Na licznych wodach wszelkiego rodzaju ptactwo, które można obserwować ze specjalnie przygotowanych stanowisk.

„Winnica’ w której będziemy rezydować zajmuje duży, pięknie utrzymany teren . Będziemy mieszkać w wolno stojącym 13- osobowym domku, niezależnym od reszty gospodarstwa. Obiady będziemy jadać w „Zagrodzie Grabowickiej” . Menu do wyboru wegetariańskie lub mięsne ,jak kto woli . My zjedliśmy tam wspaniałego karpia. Ten rejon szczyci się swoimi karpiami ,które żyją w czystych stawach.

Program warsztatów jest bardzo bogaty i urozmaicony.

Wasze problemy rozwiążą się podczas ustawień wg.Berta Hellingera, które dla Was poprowadzę. Dusze Wasze zjednoczą się z ciałem ,gdy zastosujemy Soul Boby Fusin . poprowadzi Was przez ten proces Beata. Marta natomiast zabierze Was do krainy koloru, podczas zajęć malowania intuicyjnego Vidic -Art. W jednej lub w dwóch grupach poprowadzimy „grę” Radykalnego Wybaczania – Satori. Podzielimy się z Wami swoją wiedzą i doświadczeniami z różnych dziedzin dotyczących zdrowia duszy i ciała. Popracujemy z kartami anielskimi i transerfingiem. Będziemy medytować ,śpiewać mantry i inne urocze piosenki . O swoich wyprawach na wulkany opowie podróżnik- mój mąż Andrzej . Pojedziemy na wycieczkę obserwować ptactwo i zwiedzimy winnicę i zdegustujemy zapewne wino produkowane na miejscu przez gospodarzy .

Nie wiem ,czy to wszystkie atrakcje ,jakie dla Was przygotowaliśmy. Wiem ,że starczyłoby ich na tydzień, a może miesiąc i więcej .Mamy nadzieję ,że tak Wam będzie nami dobrze, że zechcecie spotkać się z nami jesienią na kolejnym wyjeździe weekendowym ,a w przyszłym roku na tygodniowych wakacjach z Domami Natury .

Zapraszamy

Basia z Beatą, Martą i Andrzejem.

 

Vedic Art – malowanie intuicyjne. Zapraszam na sobotnie spotkania.

20140808_151732Maluję od maja tego roku, od ukończeniu kursu Vedic Art 1 stopnia. Kurs prowadziła Agnieszka Matusiewicz u mnie w Poznaniu w Domu Natury, który jest też moim miejscem zamieszkania. Mam od Niej „błogosławieństwo” na prowadzenie warsztatów.. Mam taką naturę ,że lubię się dzielić swoimi pasjami, umiejętnościami, swoim czasem. Dojrzałam do tego ,aby poprowadzić zajęcia malowania intuicyjnego. Będą to warsztaty cotygodniowe,trzygodzinne, w soboty od 11.00 do 14 .Będą się odbywały w Klubie Kultury „Wierzbak” przy ul.Wojska Polskiego , koło Chaty polskiej w ładnej sali kominkowej. Pierwsze takie zajęcia odbędą się w najbliższą sobotę, 22 listopada. Pierwsze zajęcia są gratisowe. Warunki dotyczące materiałów, oraz cen znajdują się na tej stronie w Aktualnościach, na stronie Warsztaty , a moje obrazy można obejrzeć na stronie Nasze obrazy – Barbara . Bardzo serdecznie zachęcam do uczestniczenia w tych warsztatach. Nie potrzebne są do tego żadne umiejętności ,tylko chęć zabawy, ekspresji, relaksu ,a także terapii. Malowanie intuicyjne uspokaja, rozwija wrażliwość, uzdrawia kolorami ,daje możność bezpiecznego wyładowania emocji ,daje radość . Malowanie w grupie ma też dodatkową wartość, wspólnego tworzenia, bycia razem . Tworzą się nowe przyjaźnie. Często o malowaniu myśleliśmy, jak o dziedzinie dla wybranych ,uzdolnionych . Tymczasem okazuje się ,że jest to dostępne dla każdego, kto tylko ma taką ochotę. Malowanie bardzo podnosi poczucie własnej wartości, pozwala poznać siebie i rozwija nas na płaszczyźnie artystycznej , psychicznej i duchowej, a zatem także uspokaja ciało, przywraca tak potrzebną nam – równowagę.

Cena warsztatów to 25 zł . Dorośli mogą przyjść ze spokojnymi , lubiącymi malować dziećmi w wieku od 7 do 14 lat. Dzieci nie płacą za warsztaty. Emeryci i studenci płacą za warsztaty 15 zł.

Do warsztatów można dołączyć w dowolnym momencie.

Do zobaczenia na ciekawym ,twórczym spotkaniu z własną Duszą, ze sztuką i innymi wrażliwymi ludźmi.

Barbara

 

 

 

 

Dziś zaczęłam pisać w nowym zeszycie.

Czy Wy też piszecie?

Tak absolutnie dla siebie, to co ważne i mniej ważne. Dla mnie pisanie, to rozmowa z samą sobą, z moją duszą, czasem z moimi Przewodnikami, czasem z samym Panem Bogiem. Czy Wy Też piszecie?

Piszę, jak widać na blogu, ale to już jest trochę inne pisanie, to już ktoś może przeczyta ??? Na blogu, chcę się czymś podzielić, a pisanie w zeszycie, to tylko moja intymna sprawa. Moja autoterapia.

Ileż ja już takich zeszytów zapisałam! Mnóstwo już wyrzuciłam, inne trzymam , nie wiem po co i tak do nich nie zaglądam, lub robię to bardzo rzadko. Jest to wtedy bardzo interesująca dla mnie lektura. Dzięki temu widzę ” gdzie jestem” , jaka byłam, jak się zmieniłam ,a w „czym” jestem ciągle taka sama.

Kiedyś nie było ładnych zeszytów. Okładki były zwyczajne. Teraz moje zeszyty mają sztywne okładki w pięknych kolorach, z ładnymi zdjęciami, lub rysunkami.

Wczoraj właśnie zakupiłam nowy zeszyt. Ma fioletową okładkę, na której jest namalowany duży, kolorowy motyl.

Zaczęłam w nim pisać dziś przed południem, w mojej altanie w ogródku. Kupiłam nowy zeszyt, bo stary już cały zapisany. Zasiadając do pisania,nawet nie przypuszczałam ,że ten dzień jest tak niezwykły. Pisząc datę 29 sierpnia, uświadomiłam sobie ,że ….. wiele lat temu.. no trudno przyznam się … 30 lat temu ,urodziłam mojego syna Michała. Ojej ,to jaka ja jestem stara..pomyślałam! No cóż młoda nie jestem, ale nie czuję się stara. Ciągle jeszcze mam apetyt na życie, sporo pomysłów, potrzebę ich realizacji, jeszcze wystarczającą ilość energii, choć nie powiem ,mała drzemka po obiedzie mile widziana, za to jaka po niej nowa energia do północy, a czasem nawet dłużej.

A wracając do zeszytu. W momencie, gdy zaczynam pisać w nowym zeszycie, to jakbym zaczynała nowe życie. Tyle planów i marzeń. Piszę ładnie , powoli, mam nawet ochotę to pisanie ozdabiać, jakimiś kolorami, rysunkami. To wpływ warsztatów malowania intuicyjnego – oczywiście. Takie zaszyty zakładamy zwykle na początku roku kalendarzowego w styczniu, podczas ‚Warsztatów planowania” . Tym razem zakładam nowy zeszyt na początku nowego roku szkolnego, znaczy to, że więcej pisałam niż w roku poprzednim, a przecież piszę też w kalendarzu z cytatami Paulo Coelho , czasem w innych zeszytach , no i na blogu.

Zachęcam Was do pisania. Porozmawiajcie ze sobą . Nikt Was tak nie zrozumie, jak Wy sami .

Pozdrawiam

Basia

Moje spojrzenie na terapie.

Jestem terapeutą od kilkunastu lat. Nie jest to całe życie, ale jest to kawałek mojego dojrzałego życia, pełnego różnego rodzaju doświadczeń . Poprzednio byłam nauczycielką , wychowawczynią ,żoną, matką ,teraz także babcią. Przedtem córką, siostrą, kuzynką ,ciocią itp. Pełniłam więc w życiu wiele ról, jak każdy z nas. Mam za sobą trzy porody, cztery śmierci najbliższych osób , które pielęgnowałam w chorobie . Wiele przyjaźni, miłości niespełnionych i spełnionych. Tak jak wiele dojrzałych kobiet.

W dawnych czasach starsze kobiety były bardzo poważane, one wiedziały, znały życie i doradzały młodszym. Nie było terapeutów. Tą rolę pełnili właśnie starsi w rodzie. Mężczyźni i kobiety. Na szczęście jest tak jeszcze w wielu rodzinach i to jest wspaniałe. Niestety w wielu rodzinach, tak nie jest. Czasy zmieniły się. Życie nabrało tempa, pogoń za karierą, pieniędzmi i czasem za nie wiadomo czym, odmienił obraz rodziny. Upadły autorytety , nie ma czasu pielęgnować przyjaźni , zanikają tradycje rodzinne.

Młodzi ludzie początkowo z wyboru, potem często z konieczności żyją samotnie. Z wygodnictwa nie chcą mieć dzieci i rodzina pomału się rozpada. To pesymistyczne stwierdzenie natychmiast muszę zastąpić wspaniałym przykładem rodzin wielodzietnych z wyboru. Właśnie przed chwilą dowiedziałam się że znajoma terapeutka urodziła piąte dziecko, ze świadomego wyboru. Podziwiam, ale nie koniecznie zachęcam, aż do piątki, bo to już jest prawdziwy heroizm.

Po co ten przydługi wstęp ? Otóż po to ,aby uświadomić sobie i Państwu potrzebę istnienia terapeuty we współczesnym świecie. Powiecie, banał. Wszyscy to wiedzą. Tak wiedzą .Dla mnie jako terapeuty to wspaniałe ,niełatwe i zaszczytne zadanie. Próbuję temu sprostać jak najlepiej potrafię. Zapewne nie każdemu mogę pomóc, zresztą ta pomoc ma polegać na tym ,aby mój klient mógł sobie pomóc sam. Ta pomoc to pokazanie możliwych rozwiązań, a jeszcze lepiej jeśli klient sam do nich podczas terapii dojdzie. Rola terapeuty jest pokazanie drogi do realizacji celów, to zaoferowanie wędki, a nie ryby .

Mówimy o drodze do celu, do optymalnych rozwiązań problemów, a często klienci nie potrafią nazwać problemu, a co do celu… często nie mają celu. Szukamy więc wspólnie. Towarzyszę moim klientom w ich drodze do samopoznania. To piękna rola i dająca wiele satysfakcji.

Zapraszam

Barbara