Ustawienia wg.Hellingera c.d. Różne sposoby prowadzenia Ustawień.

Zgodnie z zapowiedzią opiszę dziś różne sposoby prowadzenia Ustawień.

Twórca metody Bert Hellinger sam modyfikował i modyfikuje nadal Ustawienia .Staram się podążać za Nim, oglądam na bieżąco  dostępne filmy z prowadzonych przez Niego warsztatów, czytam Jego książki .Podążam za Nim, za Jego myślą terapeutyczną, filozoficzną i duchową. Nie jest to naśladownictwo, bo nie jestem wstanie Go naśladować. Ja mogę jedynie czerpać inspirację i dzięki  temu rozwijać się jako osoba prywatna i jako terapeuta.

Na ostatnich ustawieniach w Poznaniu, prowadziłam każde ustawienie w nieco inny sposób, w zależności od rodzaju problemu.

Pierwsze ustawienie poprowadziłam klasycznie, tak jak się nauczyłam tego dziesięć lat temu w Szkole dla Terapeutów Ustawień Systemowych w Krakowie. Problem był krótko zreferowany przez klienta publicznie na sali, .reprezentanci także wiedzieli kogo reprezentują. Było to dość typowe ustawienie rodziny pochodzenia klienta.

Kolejne prowadziłam, tak  jak ja, prowadzę najczęściej. Przeprowadziłam z klientem rozmowę na osobności. Ustaliliśmy razem reprezentantów, następnie klient powróciwszy na salę wybierał kolejno osoby, dotykając je lekko w  celu przekazania energii, oraz mentalnie przekazywał informację ( po prostu intensywnie myślał,  kogo dana osoba ma reprezentować) . Klient ustawia osoby w polu morfogenetycznym, a sam siada na krześle i obserwuje sytuację. Ja do takiego sposobu prowadzenia ustawień doszłam sama, zainspirowana przez sposób prowadzenia przez Hellingera. Nie wiem, czy jeszcze ktoś podobnie prowadzi ustawienia, Być może tak. Plusem tej metody jest większa dyskrecja, ponieważ niektóre osoby,  nie chcą rozmawiać o swoim problemie publicznie. Kolejny plus, to brak  dokładnej, werbalnej  informacji dla reprezentantów. Muszą oni „iść” za tym co czują, za intuicją, za prowadzeniem przez Siłę Wyższą i dzięki temu  zachowują się oni tak jak osoby oryginalne, w życiowej sytuacji klienta. Klient i terapeuta poznają czystą prawdę.

W kolejnym Ustawieniu, ustawiłam linę męską klienta. Frontem do okna stoi wówczas klient, za nim ustawiają się kolejno osoby reprezentujące  ojca, dziadka, pradziadka prapradziadka. Przed klientem ustawiają się reprezentanci jego dzieci i ewentualnie wnuków.  Zaczynając od klienta pytam, jak się on  czuje .Odpowiedź powinna być krótka. Potem klient  obraca się do reprezentanta swojego ojca ,a ja kolejno zadaję pytania o samopoczucie synowi i ojcu, potem ojciec obraca się do kolejnej osoby,czyli do swojego ojca .Dochodzi  w ten sposób bo konfrontacji synów z ojcami z poprzednich pokoleń klienta. Osoby te patrzą na siebie, patrzą sobie w oczy, czasem coś mówią do siebie. Widoczna staje się ich wzajemna relacja. Czasem wyczuwa się w niej miłość, dumę, akceptację, a czasem niechęć, jakiś ukryty żal, czasem nienawiść. Jest możliwość wyjaśnienia, wybaczenia, pojednania. Jak to jest możliwe? Nie umiem tego  rozumowo wyjaśnić. Osoby świadome istnienia świata energetycznego i duchowego są wstanie to przyjąć .Osoby odrzucające wszystko, po za materią i umysłem, mogą mieć z tym problem .Takie osoby zwykle nie zjawiają się na ustawieniach, bo nie wierzą w możliwość tego rodzaju zjawisk, a co za tym idzie w możliwość pomocy tą drogą. Czasem bardzo trudne problemy, na które nic nie pomogło, zmuszają niejako do szukania innych, niekonwencjonalnych dróg terapii .Takie osoby muszą się „otworzyć’ na nieznane i jeśli to zrobią, a terapia im pomoże, stają się jej wielkimi zwolennikami i propagatorami .

Pozostały mi do omówienia dwie formy Ustawień, ale opowiem o nich następnym razem .

Z zaproszeniem za kolejne Ustawienia

Barbara Mroczkowska

 

 

 

 

 

Niezwykłe Ustawienia wg.Hellingera

W poprzednim „odcinku’ pisałam o początkowym etapie Ustawień.

Aktywni obserwatorzy, czyli osoby które zastały wybrane do Ustawienia stoją jakiś czas w ciszy, z zamkniętymi oczami, a do ich świadomości zaczynają napływać odczucia fizyczne np ból, drętwienie, uczucie ciepła lub zimna, zmęczenie itp. Zaczynają też napływać emocje, takie jak smutek, radość, zniecierpliwienie, złość. Pojawiają się też myśli np ” Co ja tu robię..”, Potrzebuję przestrzeni, zmiany, chce stąd uciec. ” .Są to odczucia tych osób, które dany człowiek reprezentuje. On tych osób nie zna, a te osoby nie znają jego i nie mają świadomości, że gdzieś tam na warsztatach odbywa się taka praca. Jak to jest możliwe? Pisałam o tym w jednym z poprzednich wpisów, piszę o tym na stronie o Ustawieniach. Fizyka kwantowa, energia, pole morfogenetyczne. .. cóż trudno to opisać, trudno to wytłumaczyć szczególnie osobom bardzo racjonalnym. To po prostu trzeba przeżyć, tego trzeba doświadczyć .To metoda intuicyjna, duchowa, poza werbalna, ale co najważniejsza skuteczna.

Wróćmy jednak do przebiegu warsztatów. Reprezentanci „wczuwają się ” i pozostają jakiś czas w ciszy. Mogą się poruszać po pomieszczeniu, szukając sobie miejsca, w którym się najlepiej czują. Rozglądają się po otoczeniu lub patrzą w jedną stronę, do jednych się zbliżają, od innych oddalają .Klient zwany, aktywnym uczestnikiem, czyli osoba ”ustawiająca” swój problem,  siedzi na krześle i obserwuje sytuację. Terapeuta bacznie obserwuje wszystkich i „odczytuje” mowę ciała, która dostarcza wielu informacji . Po pewnym czasie zadaje kolejno pytanie uczestnikom ustawienia „Jak się czujesz?” Na to pytanie należ odpowiadać krótko i treściwie. Co się dzieje potem? Jedni podchodzą do siebie z sympatią, inni odwrotnie, pojawiają się łzy, złość ,radość ,śmiech.  Dzieje się dużo, choć czasem czas jakby się zatrzymał. To trzeba przeżyć.

I co dalej ,co z tego wynika?

To co zdarzyło się podczas ustawień ma swoje odbicie w rzeczywistości.

Przekonało się o tym wiele osób. to działa, to pomaga uzdrowić relacje, swoją psychikę ,swoje zdrowie, pracę.

W kolejnych odcinkach podam przykłady .

Z pozdrowieniami

Barbara

 

Niezwykłe ustawienia wg.Berta Hellingera

W sobotę 13 stycznia 2018 roku odbyły się pierwsze w tym roku warsztaty ustawień wg Berta Hellingera.

Zajmuję się ustawieniami od 10 lat .Prowadzę je dość regularnie raz w miesiącu w Poznaniu i Wrocławiu . Wszystkie ustawienia są niezwykłe pod każdym względem, a przede wszystkim niezwykle skuteczne w rozwiązywaniu wielu problemów i uzdrawiania wszelkich relacji, problemów osobowościowych. zdrowotnych ,materialnych, zawodowych itp .

Od pewnego czasu prowadzę ustawienia w taki sposób, że reprezentanci nie są informowani werbalnie o tym kogo reprezentują .Ta informacja jest przekazywana  mentalnie i energetycznie . Uczestnicy warsztatów nie wiedzą też, czego dotyczy problem .To wie tylko klient i terapeuta, czyli w tym przypadku ja . Jak to jest możliwe ? Trzeba tego doświadczyć, aby zrozumieć ,że jest to możliwe. Tłumaczenie słowne nie jest w stanie tego oddać, więc nie będę tego robić. Więcej informacji na ten temat znajdą Państwo na stronie Terapie, podstrona Ustawienia wg .Hellingera

Ustawienie, które pragnę opisać, dotyczyło scalenia poszczególnych części pewnej  osoby . Klientka powiedziała mi, że czuje się niekompletna. Że nie ma kontaktu ze swoim ciałem, z sercem. Jedynie ma kontakt z umysłem. Zapytałam, co rozumie pod pojęciem  serca. Powiedziała, że jest to dla niej siedlisko miłości. Zapytałam, czy czuje kontakt z Duszą .Odpowiedziała, że wcale nie czuje kontaktu z Duszą . ” A z Bogiem ? ” zapytałam .” Też nie” – padła  odpowiedź .

Zaproponowałam jej ustawienie, które umożliwi jej połączenia wszystkich aspektów jej istoty .

Wybrałyśmy reprezentantów do tego ustawienia . Oni  na poziomie świadomym, nie wiedzieli kogo reprezentują, ale na energetycznym i duchowym – tak .

Oto reprezentanci :

– Ula – ta konkretna osoba – klientka

– Ciało ( Uli )

-Umysł

-Emocje

-Serce

-Dusza

-Bóg

Reprezentanci kręcili się po pokoju dość chaotycznie .

Osoba reprezentująca Duszę – czuła się bardzo osłabiona i osunęła się na krzesło.Przez  cały czas patrzała w kierunku okna, nie zauważając nikogo. W pewnym momencie powiedziała ,że chiała by opuścić ten pokój i znaleźć się gdzieś na oknem .

Ciało błąkało się po pokoju i próbowało dołączyć do Uli . Umysł za to zdecydowanie od tył podszedł do Uli  i mocno uchwycił ją za ramiona.

Osoba reprezentująca emocje, chodziła niespokojnie po pokoju Czasem składała ręce, jak do modlitwy,aby po chwili je  rozłoźyć. Serce stało dość bezradnie. Bóg stał spokojnie i z powagą patrzał na wszystkich .

Nagle zaczęło się jakieś połączenie, najpierw dwóch, potem trzech osób. Inicjatorem tego połączenia było Serce . Początkowo utworzyły się dwie grupy. W pewnym momencie, chyba na skutek delikatnej interwencji Boga, grupy te się połączyły w jedną.

Niezwykłym  doświadczeniem było  obserwowanie tego   jak poszczególne części osoby Uli, zachowywały się zgodnie z tym, co czuła Ula i o czym mi powiedziała przed ustawieniem Obie z Ulą obserwowałyśmy to, co się działo.  Byłyśmy bardzo wzruszone i w kluczowych momentach wymieniałyśmy porozumiewawcze spojrzenia. W końcu, wszyscy skupili się razem na środku  pokoju. Zaproponowałam, aby reprezentantka Uli i sama Ula stanęły po  środku  tulącej się do siebie grupy. Stali długo. Na tym zakończyłam ustawienie.

Było to dla mnie mistyczne ustawienie. Byłam w stanie wielkiego uniesienia i wzruszenia. Ula także .Potem powiedziałam wszystkim osobom, kogo reprezentowali .Byli zdumienie i dopowiadali jeszcze, co czuli .

Mam nadzieję, że Ula czuje się dobrze i wierzę, że w Jej życiu pojawią się wielkie i wspaniałe zmiany .

Do zobaczenia na kolejnych ustawieniach .

Barbara – terapeutka

 

 

 

 

Ciało

Odwaga i moja książka .

Odwaga…Czy jestem odważna? Dziś zadałam sobie to pytanie, po przeczytaniu postu mojej córki Magdaleny . Mówi w nim odważnie o swoich przemyśleniach, inspirując innych  do zmian w życiu, mówi o sobie, ale dla innych staje się inspiracją.

Zastanawiam się ,czy ja jestem odważna, w tej kwestii .Czasem tak ,czasem nie . Dość dużo publikuję informacji na face booku , takich prostych ze swojego życia, ale także przemyślenia, wiersze ,obrazy ,zdjęcia. Inspiruję ludzi na warsztatach ,które prowadzę, podczas terapii indywidualnej .

Na zdjęciu jestem szczęśliwa podpisując na swoim koncercie płytę z moimi piosenkami ,którą odważyłam się nagrać , wydać i podzielić się nią ze światem. Wiem ,że jeszcze mam wiele do zaofiarowania, jednak gdzieś podskórnie budzą się jakieś wątpliwości.

Czasem zastanawiałam się, czy może jako osoba mocno dojrzała i jako profesjonalny terapeuta, zbyt śmiało odkrywam swoją drugą ( a może pierwszą twarz ) – twarz artystki, twarz osoby prywatnej ,rodzinnej refleksyjnej ,ale też bardzo wesołej . A tu dziś znajduję tekst Magdy , który całkowicie zaprzecza takiemu myśleniu .Dziękuję Ci Magduś! Rozproszyłaś dziś we mnie resztki jakiś bezsensownych,głupich wątpliwości.

 

 

 

Jestem przecież ” Kolorowa łąka”

 

 

 

 

 

Jest we mnie jeszcze tyle niewypowiedzianych słów ,niewyśpiewanej muzyki ,nie namalowanych obrazów i niewydanych książek . I tu dotykam sedna, na dzień dzisiejszy.   Troszkę sobie pisałam w życiu, jak dotąd do szuflady, a raczej do nowocześniejszej  szuflady – do komputera.  Moja najważniejsza książka mówiąca o moich doświadczeniach duchowych, mająca już kilka ,a może kilkanaście rozdziałów – jest w tym komputerze

W lecie 2016 roku wyjechałam specjalnie sama na tydzień ,aby ją pisać. Potem kontynuowałam pisanie na kolejnych wakacjach z mężem i nagle wszystko utknęło. Dlaczego ? Zabrakło mi odwagi . Dlaczego ? Piszę  w tej książce o wydarzeniach w moi życiu, duchowej natury .Autentycznych na jawie ,we śnie ,w wizjach ,czasem proroczych – różnie .Niektóre są  tak niezwykłe,że   jest mi samej trudno uwierzyć, że miały miejsce. Teraz jest, jakby, w tej dziedzinie, u mnie większy spokój. Wiem, że tamte wydarzenia, były mi dane po to, abym uwierzyła całkowicie i bez wątpliwości  w duchowy świat i tak się stało .

Teraz pojawiły się wątpliwości, czy ludzie mi uwierzą , czy nie wyjdę na jakąś nawiedzoną babę, czy to jest dobre pod względem literackim ,kto to będzie czytał itd . itp

A tu nagle, podczas  krótkich, zimowych wakacjach z mężem, na które nie wzięłam komputera,  zdarzyło się znów coś niezwykłego. Niezwykły sen mojego męża -niedowiarka spowodował, że znów  zaczęłam myśleć o mojej książce . Sen i sprzężone z nim wydarzenia w rzeczywistości, są niezwykłe i godne opisania.

A ustawienia wg .Hellingera, które prowadzę niemal co miesiąc ,od 10 prawie lat. Przecież podczas każdego ustawienia dzieją się cuda !

A zdarzenia podczas sesji uzdrawiania duchowego, jakie prowadzę !

Na to przyszedł jeszcze ten tekst Magdy.

Mam poczucie, że z dołu i z Góry jestem przywoływana znów do kontynuowania mojej opowieści. Zdradzę Wam, tym cierpliwym ,co przeczytają cały ten tekst, jaki jest roboczy tytuł tej książki.

 

 

„Anioły, duchy i ja ”

 

 

 

A może taki już zostanie?

Wasza Basia- pisarka .

Łzy smutku i radości, oraz gromki śmiech podczas warsztatów ustawień wg.Hellingera

W sobotę, 24 stycznie 2016 roku odbyły się w Domu Natury kolejne ustawienia.

Zebrała się niewielka grupa kobiet,  ale jaka w niej była siła!

Ustawień było siedem. Dwa dość klasyczne,rodzinne,  dla osoby, która była pierwszy raz , oraz pięć dość niezwykłych i ciekawych, dla osób, które były już wielokrotnie i podstawowe problemy rodzinne, mają już uporządkowane. Ich ustawienia dotyczyły różnych aspektów życia np : problemów z nauką języków obcych, z nierównowagą emocjonalną, zdrowiem, a także z ….interpretacją snu!

Nie będę wchodziła w szczegóły, chcąc zachować dyskrecję, ale podsumowując temat, muszę powtórzyć po raz kolejny, że ustawienia mogą pomóc w każdym przypadku. Nie zawsze będzie to całkowite rozwiązanie problemu, ale zawsze będzie to zrozumienie problemu, a więc poszerzenie naszej świadomości, a to jest według mnie najważniejsze w naszym rozwoju, rozwój to sens naszego życia. Po to tu jesteśmy.

Jeszcze parę słów o łzach ,tych smutnych i radosnych, o gromkim śmiechu ,który pojawiał się nierzadko wczorajszego dnia. Wszystkie Panie wychodziły uśmiechnięte,pełne wiary w lepsze jutro, naładowane pozytywną energią.

Ja też pozostałam w pełni sił witalnych  z niewielkim zmęczeniem samą kilku godzinną pracą ,ale nie wyczerpana energetycznie ,co nieraz mi się zdarzało.

Staram się od pewnego czasu  tak prowadzić  ustawienia, aby jeśli to możliwe, wszyscy jej uczestnicy łącznie ze mną nie byli tak bardzo zmęczeni.

Dlatego też prowadzę warsztaty w niewielkich grupach ,przez parę godzin, a nie cały dzień, czy dwa dni.

Pozdrawiam wszystkich uczestników wszystkich moich warsztatów przez te wszystkie lata.

Pozdrawiam tych ,którzy czytają ten tekst. Dziękuję za zainteresowanie i zapraszam do zadawania pytań i pisania komentarzy.

Barbara

W drodze do Doliny Baryczy

20150503_162231Na polach rzepak, żółty, słoneczny , a my jedziemy do Doliny Baryczy . Poznałam to miejsce w jesieni, podczas majówki odwiedziłam, a w lipcu od 3-5 Domy Natury Wrocław i Poznań połączą swoje siły i zorganizują warsztaty integralne, czyli takie które łączą terapie, edukacje, rozwój i rekreacje.

Okolica jest piękna, spokojna, bogata w lasy ,łąki, mokradła i stawy, rzeki i rozlewiska . Żyje tam wiele gatunków ptaków i zwierząt . Spotkaliśmy sarenkę ,która wyszła nam na spotkanie, na miedzy siedział zając, jedliśmy obiad w „Zagrodzie Grabowickiej” razem z bocianem ,który szukał żab na łące obok restauracji. Na licznych wodach wszelkiego rodzaju ptactwo, które można obserwować ze specjalnie przygotowanych stanowisk.

„Winnica’ w której będziemy rezydować zajmuje duży, pięknie utrzymany teren . Będziemy mieszkać w wolno stojącym 13- osobowym domku, niezależnym od reszty gospodarstwa. Obiady będziemy jadać w „Zagrodzie Grabowickiej” . Menu do wyboru wegetariańskie lub mięsne ,jak kto woli . My zjedliśmy tam wspaniałego karpia. Ten rejon szczyci się swoimi karpiami ,które żyją w czystych stawach.

Program warsztatów jest bardzo bogaty i urozmaicony.

Wasze problemy rozwiążą się podczas ustawień wg.Berta Hellingera, które dla Was poprowadzę. Dusze Wasze zjednoczą się z ciałem ,gdy zastosujemy Soul Boby Fusin . poprowadzi Was przez ten proces Beata. Marta natomiast zabierze Was do krainy koloru, podczas zajęć malowania intuicyjnego Vidic -Art. W jednej lub w dwóch grupach poprowadzimy „grę” Radykalnego Wybaczania – Satori. Podzielimy się z Wami swoją wiedzą i doświadczeniami z różnych dziedzin dotyczących zdrowia duszy i ciała. Popracujemy z kartami anielskimi i transerfingiem. Będziemy medytować ,śpiewać mantry i inne urocze piosenki . O swoich wyprawach na wulkany opowie podróżnik- mój mąż Andrzej . Pojedziemy na wycieczkę obserwować ptactwo i zwiedzimy winnicę i zdegustujemy zapewne wino produkowane na miejscu przez gospodarzy .

Nie wiem ,czy to wszystkie atrakcje ,jakie dla Was przygotowaliśmy. Wiem ,że starczyłoby ich na tydzień, a może miesiąc i więcej .Mamy nadzieję ,że tak Wam będzie nami dobrze, że zechcecie spotkać się z nami jesienią na kolejnym wyjeździe weekendowym ,a w przyszłym roku na tygodniowych wakacjach z Domami Natury .

Zapraszamy

Basia z Beatą, Martą i Andrzejem.

 

Satysfakcja z życia dzięki terapii ustawień wg. Hellingera, nowe zasady uczestnictwa w warsztatach.

W sobotę prowadziłam kolejne warsztaty ustawień wg .Berta Hellingera. Zebrało się kilka miłych Pań, pragnących pozytywnych zmian w swoim życiu. Jedna z nich była już u mnie na ustawieniach dwukrotnie . Na ostatnich warsztatach ” ustawiała” swoją relację z mężczyznami. Pani jest rozwódką z córeczką i chciała ułożyć sobie życia z jakimś „sensownym” mężczyzną . Zrobiliśmy ustawienie w którym „pojawił się” potencjalny partner. Pani odchodziła z warsztatów z nadzieją w sercu. W sobotę powiedziała mi ,że miesiąc po tamtym ustawieniu spotkała wspaniałego człowieka ,który odpowiada jej pod każdym względem . Są razem od 9 miesięcy i jest przekonana ,że to „ten” na którego czekała i wierzy ,że spędza ze sobą dalsze życie. Kobieta „kwitnie „i jest szczęśliwa.

Miłe, prawda?

W sobotę „ustawiała” swoją pracę . Czy będzie też tak dobrze? Miejmy nadzieję. Czy znajdzie wymarzoną pracę .Zobaczymy, ale na pewno zrozumiała jakiego rodzaju pracy ma szukać, uświadomiła sobie, jaki rodzaj pracy, da jej największą satysfakcje.

Podczas warsztatów ja też sobie coś uświadomiłam, a dotyczy to zasad uczestnictwa w warsztatach . Spróbuję je tu Państwu przedstawiać.

Wzorem niektórych terapeutów prowadzących warsztaty ustawień systemowych, chciałabym wprowadzić pewne udogodnienie w płatnościach. Otóż osoby – aktywni obserwatorzy płacąc niewielką sumę pieniędzy za jeden warsztat ,mogliby uczestnicząc w kilku warsztatach ” uzbierać” sobie opłatę na własne ustawienie. Odniosą w ten sposób nie tylko materialną korzyść ,ale przede wszystkim uczestnicząc kilkakrotnie w ustawieniach bardzo rozwiną swoją świadomość , co pozwoli im lepiej radzić sobie z problemami. Każdy, kto choć raz uczestniczył w ustawieniach wie, że to nie jest czas stracony. Każde ustawienie rozwija nas, poszerza nasze horyzonty, daje nam doświadczenie i pozwala z dystansem spojrzeć na wiele sytuacji życiowych i lepiej je zrozumieć. Wielką wartością ustawień jest możliwość nawiązania kontaktów z ludźmi . Spotykanie się raz w miesiącu z tymi samymi osobami pozwoli na zacieśnienie nowych ,wartościowych więzi. Oczywiście, jeśli ktoś pragnie zaraz rozwiązywać swój problem i płaci pełną kwotę, to jego ustawienie ma pierwszeństwo.

Zapraszam na ustawienia, które odbywają się raz w miesiącu, w soboty przed południem . Najbliższe wyjątkowo już po tygodniu, w najbliższą sobotę ,11 października .

Do zobaczenia

Barbara Mroczkowska

 

Ustaw swoje życie.

Czy wiesz, jak bardzo mogą Ci pomóc „ustawienia”? Może już wiesz, a może pierwszy raz słyszysz o tej metodzie, a może słyszałeś , ale nic z tego nie zrozumiałeś. Może kojarzysz tą metodę, jedynie z problemami rodzinnymi, z trudnymi przeżyciami podczas warsztatów i boisz się przyjść, nawet jako obserwator. Dziś powiem Ci, że ustawienia wcale nie muszą dotyczyć jedynie spraw rodzinnych i bolesnych przeżyć z przeszłości. Możesz dzięki ustawieniom pozbyć się niechcianych cech osobowości, nieracjonalnych leków i fobii, czy dolegliwości na które nie działają żadne lekarstwa.

Ustawienia pomogą Ci w dokonaniu właściwych wyborów dotyczących pracy, biznesu , miejsca zamieszkania, kierunku studiów, zawodu, celu ,czy partnera oraz innych życiowych decyzji. Możesz rozpoznać przeszkody i uświadomić sobie , co ciebie blokuje w danej sytuacji. Rozpoznać i pozbyć się tego, co Ci przeszkadza w osiągnięciu upragnionego celu . Oczywiście reszta pracy, należy do Ciebie, ale bardzo wiele może się zmienić w Twoim otoczeniu, ,nawet bez Twojego bezpośredniego udziału.

Początkowo w mojej pracy, jako terapeuty ustawień , miałam do czynienia z sytuacjami rodzinnymi, potem była” seria” problemów w związkach. Ostatnio pomagam „ustawić” właśnie takie problemy, jakie opisałam powyżej. Bardzo lubię pracować właśnie z takimi problemami. Oczywiście, często okazuje się ,że przyczyna danej sytuacji ,ma swoje korzenie w rodzinie, czy związku i wówczas należy się tym zająć. Ktoś przychodzi z problemami w pracy, ,a okazuje się ,że przyczyną takiego stanu rzeczy, jest niezałatwiona sprawa w rodzinie pochodzenia i wówczas należy się tym zająć , przywracając porządki w rodzinie. Ustawienie zawsze poprowadzi nas we właściwym kierunku, doprowadzając do przyczyny problemu i pozwalając ją usunąć.

Ogromnie cieszy mnie, gdy ludzie przychodzą na warsztaty, aby zmienić swoje życie na lepsze, aby podjąć właściwą decyzje, uzdrowić daną sytuację, podjąć jakieś wyzwanie, zrealizować swoje marzenie. Wszystkim moim klientom życzę sukcesów z całego serca.

Barbara