Ustawienia wg.Hellingera c.d.Mowa ciała, emocje.

Podany poprzedni wpis pokazał proste w przebiegu i bardzo skuteczne w rezultacie ustawienie.

Czasem nie jest tak prosto. Podczas ustawienia pokazuje się obiektywna prawda. Jest ona często zaskakująca dla klienta, który ma  własne wyobrażenie o swojej  sytuacji życiowej. Tak to już jest i ma prawo tak być, że widzimy daną sytuacje w takim, a nie innym świetle. To nasza prawda. Często jest ona subiektywna, a nie obiektywna. Podczas ustawienia wyłania się prawda obiektywna. Czasem w początkowym przebiegu ustawienia klient ma mieszane uczucia. Widzi zachowanie się poszczególnych osób reprezentujących np. jego rodzinę, a także jego samego.

Reakcje mogą być różne. Czasem klient jest zaskoczony tym, jak  zachowują się poszczególne osoby. Czasem zgadza się to całkowicie z jego oceną sytuacji, a czasem wręcz przeciwnie. Terapeuta  bacznie obserwuje wszystkie osoby, także i klienta i  widzi jego reakcję. Czasem wzrokiem, a czasem słowem  uspokaja klienta, bo wie, że po chwili zrozumie on co się dzieje. Często u klienta pokazują się łzy .To znak, że ustawienie trafiło w sedno  . Łzy podczas ustawień pojawiają się dość często. Nie bójcie się tych łez. One pokazują prawdę, oczyszczają ,uwalniają.

Pojawia się też śmiech, czasem bardzo serdeczny i głośny całej grupy.

Po prostu pojawiają się wszystkie ludzkie emocje które „mówią ‚ więcej niż słowa.

Nasze ciała też „mówią”, dlatego słowa, jeśli się pojawiają, powinny być nieliczne. Tak łatwo” przegadać” ustawienia.

Bert Hellinger nieustannie modyfikuje swoją metodę i pozwala terapeutom na modyfikacje. Te modyfikacje „idą” właśnie w kierunku ciszy. Jestem zwolenniczką takiej modyfikacji, jednak sama jak dotąd tylko próbowałam tej metody. Ludzie, którzy siedzą w kręgu i obserwują ustawienia w ciszy nie wiele lub nic nie rozumieją z tego co się dzieje.

Chciałam aby oni jednak coś rozumieli…. ,ale co jest ważniejsze, to aby ludzie rozumieli co się dzieje, czy to aby ustawienie dotknęło samego sedna i było skuteczne. Uważam, że każde  ustawienie dobrze przeprowadzone jest skuteczne, ale jeśli obserwatorzy nie wiedzą o co chodzi, są prawdziwsi i skuteczniejsi .Do tego nie ma komentarzy podczas przerw, nie ma interpretacji ,czy nadinterpretacji . Co się wydarzyło wie terapeuta i klient, jeśli nie zrozumiał, to mu terapeuta wytłumaczy.

Podczas ustawień dzieją się różne niezwykłe rzeczy.

Jedną z nich jest możliwość porozumienia się z osobą nieżyjącą na planie fizycznym, czyli z duchem, czy duszą. Wiele osób rozwijających się duchowo rozumie to doskonale, ale są osoby, które albo nie wierzą, że coś takiego jest możliwe, albo się po prostu boją , Niestety horrory zrobiły swoje. Ktoś powie – spirytyzm – i też się boi. A tu po prostu nie ma się czego bać i zaufać Sile Wyższej , metodzie Hellingera i terapeucie . Wiele osób na ustawieniach przekonało się, że jest to możliwe, mało tego – bardzo to pomaga rozwiązać wiele problemów, a nawet bardziej ,czy mniej bezpośrednio -wszystkie. Skąd wiem, że mamy do czynienia z osobą zmarłą – wolę termin, nie żyjącą na planie fizycznym . Terapeuta obserwuje reprezentantów i widzi, że któryś z nich patrzy na podłogę. To jest znak, że chodzi tu o osobę zmarłą. Najczęściej prosi kogoś, aby się w tym miejscu położył. Dla osób, które są na ustawieniach pierwszy raz, jest to czasami szokujące lub przynajmniej zadziwiające. Tymczasem jest to zawsze kluczowa osoba, ktoś z rodziny z tego lub z dalszego pokolenia.

Co się może dziać dalej, opiszę w następnym odcinku .

Jutro prowadzę kolejne ustawienia .

Wiem, że w zależności od problemu, czy klienta zastosuję może niejeden sposób prowadzenia. Podzielę się tym w następnym wpisie.

Barbara

 

 

 

Udostępnij wpis na swoim facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *