W zimowych górach ,czekam na wiosnę!

Jestem w Alpach z mężem , córką Magdaleną i jej rodzinką . Za oknem szumi rzeka i prószy ,mały śnieżek .Wszyscy są w górach na nartach ,a ja czekam na wiosnę z moimi motylkami . Jutro Magda zostanie ze mną w miasteczku ,w dolinie i będziemy, jak te dwa motyle ,leciały przez nasze rozmowy i śpiewy do wiosny. Mam już dość zimowych gór ,choćby najpiękniejszych. Czekam z radością na pierwsze prace ogrodowe, herbatki w altance, spacery po budzącym się do życia parku i lesie, szukanie pierwszych kwiatków na zielonej łące. I nigdzie nie mam ochoty wyjeżdżać . Jako wierna żona towarzyszę mężowi w tych alpejskich podróżach ,ale chcę być już w domu .

W altance można też wypić wodę.

Wszystko przygotowane na przybycie gości.

 

 

 

 

Można pogadać z przyjaciółkami.

 

 

Pośpiewać z przyjaciółmi i pograć na gitarach .

 

 

 

 

Zjeść rodzinny obiad

 

 

 

 

 

Posadzić kwiatki w skrzynkach i cieszyć się życiem .

Prostymi ,małymi przyjemnościami ,spotkaniami , pogodą i urodą życia .

Tego wszystkiego życzy Wam

Wasza Basia

 

 

 

Udostępnij wpis na swoim facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *