Wrześniowy poranek.

Słoneczna cisza, tykanie zegara,

Godzina poranna, w kuchni przy stole.

Na miejscu mojej Mamy,

Od lat moim .

Naprzeciwko okna, z widokiem na orzech włoski.

Teraz wrzesień. Zaraz jesień.

Krągłe zielone orzechy, przytulone parami,

Jak my, dziś nad ranem.

Szczęśliwa godzina, gdy czas mam dla siebie.

Przede mną dzień spokojny,

Wypełniony małymi obowiązkami i dużymi radościami.

Radość to moja muzyka i pisanie,

Malowanie i spacer.

Dziś wszystko mogę, niczego nie muszę.

Za oknem złoto – zielono i błękitnie.

Kocham takie dni.

Według gwiazd nie miało być najlepiej.

Nie martwię się tym,

Traktuję jedynie jako ostrzeżenie i zwiększam uważność.

Miłego dnia dla Was!

Basia

 

 

Udostępnij wpis na swoim facebook

2 thoughts on “Wrześniowy poranek.

    • Dzięki kochana! Właściwie takie sobie Basia pisanie, które szumnie nazwałam wierszem. Dziś rzeczywiście miałam piękny dzień, było w nim prawie wszystko to co lubię z wyjątkiem malowania, ale robiłam zdjęcia. Pozdrawiam z tej mojej strony. Bardzo lubię i cenię Twoje komentarze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *