Wypływam na powierzchnię !

Wypływam na powierzchnię zachłannej wody zdarzeń..

Wypływam na powierzchnię, powracam do swych marzeń.

Tonęłam w powodzi ludzi, spotkań , wizyt i wyjazdów.

 

Jeszcze trochę, a straciłabym oddech i utonęła. na płytkiej wodzie .

Dziękuję wszystkim za urocze dni majowe, przepełnione gwarem, śmiechem i biesiadą ,ale…

Potrzebuję oddechu samotności, duchowości i twórczości.

Wybaczcie, gdy powiem ” Nie ” na jakieś miłe zaproszenie, bo..

Muszę powiedzieć „Tak” zmęczonemu ciału i  stęsknionej  duszy..

Od dwóch dni, rankiem,wypływam na środek jeziora.

Szmaragdowa woda chłodzi moje przegrzane ciało i umysł.

Dokoła zieleń lasów, nade mną błękit nieba i złoto słońca .

Moja dusza raduje się i każe mi śpiewać pieśń dziękczynną.

Płynę wodą ,lasem ,niebem . do słońca .

Nasycam się wolnością.

.Moja wolność,twórczość ,duchowość to mój chleb codzienny

Ludzie są  moim masłem od święta.

Tonęłam ostatnio w maśle

Muszę odwrócić proporcje, bo się rozchoruje .

Wybaczcie !

Wrócę do Was niebawem.

Basia

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *